
Policjanci zatrzymali 28-letniego mężczyznę, który w ostatnim czasie zajmował się produkcją dopalaczy, a następnie sprzedawał je jako kokainę zagranicznym turystom na Rynku Głównym w Krakowie. Mężczyźnie grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
REKLAMA
– Sprawa jest nietypowa o tyle, że to nie jest zwykły diler, ale jest to też producent – poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, cytowany przez TVP Info.
28-latek prowadził domową wytwórnię w mieszkaniu w rejonie Rynku Głównego w Krakowie. Od 2019 roku zajmował się sprzedażą zagranicznym turystom mieszanki dopalaczy, wmawiając im, że jest to wysokiej klasy kokaina. Za jedną działkę białego proszku pobierał opłatę w wysokości 400 złotych. Diler wśród klientów wybierał pijanych cudzoziemców, w obawie przed zdemaskowaniem oszustwa.
Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę 18 lipca na Rynku Głównym w pobliżu ulicy Floriańskiej. W chwili zatrzymania miał przy sobie 10 woreczków z pentedronem. W wynajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze policji znaleźli również inne dopalacze o łącznej wartości sięgającej nawet 30 tysięcy złotych.
Policjanci w mieszkaniu zatrzymanego zabezpieczyli także sztabki złota oraz pieniądze o wartości 200 tysięcy złotych, ukrywane przez 28-latka w sejfie. Zatrzymany usłyszał finalnie 34 zarzuty handlu oraz wprowadzenia do obiegu znacznych ilości substancji psychoaktywnych.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie zastosowała wobec mężczyzny środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 10 tysięcy złotych, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Za wyżej popełnione przestępstwa 28-latkowi grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także:Prokuratura Okręgowa w Krakowie zastosowała wobec mężczyzny środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 10 tysięcy złotych, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Za wyżej popełnione przestępstwa 28-latkowi grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
