
Wisła Kraków na początek sezonu 2021/2022 została liderem PKO Ekstraklasy. Biała Gwiazda w poniedziałek zdeklasowała Zagłębie Lubin 3:0 (2:0), a znakomity debiut w lidze zaliczył tym samym słowacki trener Adrian Gula. Miedziowi mieli swoje okazje, ale dali się rywalom wypunktować i są czerwoną latarnią rozgrywek.
REKLAMA
Wisła Kraków, jak za starych dobrych lat, rozstrzygnęła mecz z Zagłębiem Lubin w pół godziny. Choć spotkanie mogło mieć kompletnie inny przebieg. Wystarczyło, by w 6. minucie Filip Starzyński wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Konrada Gruszkowskiego. "Figo" nie trafił z jedenastu metrów, a Biała Gwiazda odpowiedziała z wielką mocą.
W 23. minucie sędzia Piotr Lasyk skorzystał z VAR i podyktował jedenastkę pod drugą bramką. A Yaw Yeboah pewnie pokonał Dominika Hładuna i gospodarze prowadzili 1:0. Drugi cios zadał w 29. minucie Jan Kliment, Słowak pięknie przywitał się z kibicami pod Wawelem i jego ekipa pewnie ogrywała Zagłębie. Miedziowi jeszcze przed przerwą trafili w poprzeczkę, gola nie potrafili zdobyć.
Po zmianie stron obie strony miały swoje sytuacje, ale w 77. minucie powinien podwyższyć Michal Skvarka, autor dwóch asyst w poniedziałkowym meczu. Nie trafił, zrobił po jego podaniu 20-letni Mateusz Młyński, który ustalił wynik meczu na 3:0 dla Białej Gwiazdy. Wiślacy dawno tak efektownie nie rozpoczęli rozgrywek, Zagłębie dawno nie dało takiego popisu nieskuteczności.
Wisła Kraków po trzybramkowej wygranej jest liderem PKO Ekstraklasy, za tydzień czeka ją wyjazd do Niecieczy i derby Małopolski przeciw Bruk-Bet Termalice. Miedziowi z kolei wracają na swój stadion i w Lubinie zagrają o pierwsze punkty w sezonie z Górnikiem Łęczna.
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 3:0 (2:0)
Bramki: Yaw Yeboah (25-karny), Jan Kliment (29), Mateusz Młyński (81)
Czytaj także:Bramki: Yaw Yeboah (25-karny), Jan Kliment (29), Mateusz Młyński (81)
