
Nie żyje Mike Howe. Wokalista i frontman zespołu Metal Church zmarł w wieku zaledwie 55 lat. O śmierci muzyka poinformowali jego koledzy z grupy. Przyczyna zgonu nie została ujawniona.
REKLAMA
"Z najgłębszym żalem informujemy o śmierci naszego brata, przyjaciela i prawdziwej legendy muzyki heavymetalowej. Mike Howe zmarł w swoim domu w Eureka w Kalifornii dziś nad ranem. Jesteśmy zdruzgotani i brak nam słów" – czytamy w poście.
Mike Howe rozpoczynał karierę w grupach Snair i Heretic. Do Metal Church dołączył w 1988 roku. Początkowo artysta nagrał z zespołem trzy albumy studyjne. W 1996 roku formacja zawiesiła działalność. Howe zniknął ze świata muzyki na blisko 20 lat. Skupił się na rodzinie i pracy stolarza.
W 2015 roku ponownie połączył siły z Metal Church, nagrywając jeszcze dwie płyty. Ostatnia z nich "Damned If You Do" ukazała się w trzy lata temu.
W kwietniu 2020 r. dorobek legendarnej grupy poszerzył się o album pt. "From the Vault", w którym znajduje się 14 wcześniej niepublikowanych nagrań z czasów współpracy z Howe'em, a także cztery nowe premierowe utwory.
Czytaj także: