Kacper Majchrzak, jeden z polskich pływaków, który wziął udział w feralnym wyścigu
Kacper Majchrzak, jeden z polskich pływaków, który wziął udział w feralnym wyścigu Fot. JONATHAN NACKSTRAND/AFP/East News

Polska sztafeta 4x200 metrów w fatalnym stylu zaprezentowała się w olimpijskiej rywalizacji w Tokio. Biało-Czerwoni zajęli ostatnie miejsce i uzyskali wynik po ponad 10 sekund gorszy od swojego osiągnięcia podczas igrzysk w Londynie (2012). Trenerzy musieli wystawić zmieniony skład, po aferze ze zgłoszeniami w PZP zabrakło kluczowych zawodników.

REKLAMA
Polska sztafeta 4x200 metrów stylem dowolnym w składzie: Kacper Majchrzak, Jakub Kraska, Kamil Sieradzki, Radosław Kawęcki nie popisała się w walce o awans do finału sztafety 4x200 metrów stylem dowolnym. Biało-Czerwoni, przez zamieszanie związane ze zgłoszeniem olimpijczyków do igrzysk przez PZP, musieli startować składem dalekim od optymalnego.

Do zwycięzców półfinału Włochów stracili ponad 13 sekund, to była przepaść. Wyprzedzili tylko Węgrów, bo ci zostali zdyskwalifikowani. I mogli tylko obserwować, jak Włosi wygrywają rywalizację, a później jak kapitalnie walczą Brytyjczycy, Australijczycy oraz Amerykanie. Nasz wynik jest gorszy o ponad 10 sekund od rekordu kraju, ustanowionego przez pływaków w 2016 roku w Londynie.
W porannej części rywalizacji na pływalni bardzo dobrze wypadł Krzysztof Chmielewski, który awansował do finału na 200 m stylem motylkowym. W swoim wyścigu półfinałowym 17-letni pływak pobił rekord życiowy i zajął piąte miejsce, a łącznie siódme. Finał z jego udziałem odbędzie się w Tokyo Aquatics Centre w środę.
Czytaj także: