
Radosław Kawęcki zajął szóste miejsce w olimpijskim finale 200 metrów stylem grzbietowym w Tokio i osiągnął tym samym swój najlepszy wynik na tegorocznych igrzyskach. Jakub Majerski wziął awans do finału wyścigu na 100 metrów stylem motylkowym, odpadła z rywalizacji Laura Bernat na 200 metrów stylem grzbietowym.
REKLAMA
Radosław Kawęcki wrócił do olimpijskiego finału w Tokio i może być zadowolony ze swojej postawy. W finale zajął miejsce szóste z czasem 1.56,39. Po czwartej pozycji w Londynie w 2012 roku to jego najlepszy wynik w olimpijskich startach. Triumfował Rosjanin Jewgienij Ryłow, bijąc wynikiem 1.53,27 rekord olimpijski. Srebrny medal wywalczył Amerykanin Ryan Murphy - 1.54,15, a brązowy Brytyjczyk Luke Greenbank - 1.54,72.
– Ta afera mnie nie dotyczyła, ale poruszyła, bo moi bliscy cierpią teraz. To jest przykre. Nie powinno to się zdarzyć. Niestety oni teraz cierpią, bo ktoś w związku lub gdzie indziej się pomylił. Trzeba wiedzieć, kto zawinił, a ten ktoś musi ponieść konsekwencje – mówił po swoim finałowym wyścigu Kawęcki, który przyznał, że sytuacja odbiła się na całej drużynie.
O medal walczyć będzie w finale Jakub Majerski, który zajął trzecie miejsce w półfinale na 100 m stylem motylkowym i będzie miał okazję posmakować rywalizacji o medal. Polak uzyskał czas 51,24 sekundy i po świetnym finiszu zajął trzecie miejsce. Wygrał niesamowity Caeleb Dressel, który przy okazji pobił rekord olimpijski.
16-letnia Laura Bernat nie miała większych szans na awans do finału w Tokio, ale jak sama mówiła przed igrzyskami, do Japonii wybrała się zbierać doświadczenie. W swoim półfinale Polka zajęła siódme miejsce z czasem 2:12.86 i z pewnością za trzy lata w Paryżu będzie już wiedzieć, jak smakuje olimpijska rywalizacja. Mistrzyni Europy juniorek ma przed sobą piękną karierę.
