
Sebastian Vettel dotarł drugi do mety w szalonym Grand Prix Węgier Formuły 1, ale został przez sędziów pozbawiony miejsca na podium. Kierowca Astona Martina miał zbyt mało paliwa w baku, nie udało się pobrać próbki do analizy i w efekcie nałożono na niego dyskwalifikację. Dzięki temu Lewis Hamilton zyskał dodatkowe trzy "oczka" w klasyfikacji generalnej.
REKLAMA
Szalony wyścig o Grand Prix Węgier wygrał w niedzielę sensacyjnie Esteban Ocon (Alpine Renault), który wyprzedził Sebastiana Vettela (Aston Martin) i Lewisa Hamiltona (Mercedes). Mistrz świata ocalał z kraksy, którą na początku zawodów spowodował jego partner z teamu Valtteri Bottas, a tyle szczęścia nie miał choćby Max Verstappen (Red Bull Racing).
Na mecie okazało się jednak, że kierowca Astona Martina miał zbyt mało paliwa w baku, nie udało się pobrać próbki do analizy i w efekcie nałożono na niego dyskwalifikację. Paliwa musi zostać w bolidzie przynajmniej litr, Sebastian Vettel miał go 0,3 litra. Sędziowie nie mieli więc innego wyjścia, były mistrz świata został zdyskwalifikowany.
Dzięki tej decyzji Lewis Hamilton wskoczył z miejsca trzeciego na drugie w klasyfikacji wyścigu i zyskał dodatkowe trzy punkty w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Brytyjczyk jest liderem i ma osiem punktów przewagi nad Maksem Verstappenem z Red Bulla. Holender wskoczył z dziewiątego na ósme miejsce, dzięki czemu zdobył na Hungaroringu dodatkowe dwa "oczka".
Na podium wskoczył tym samym Hiszpan Carlos Sainz z Ferrari, który finiszował czwarty. A jeden punkt zyskał Kimi Raikkonen z Alfa Romeo Racing Orlen, który znalazł się w dziesiątce i zapewnił ekipie z Hinwil jedno "oczko". Kolejna odsłona zmagań w Formule 1, wyścig o Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps odbędzie się w dniach 27–29 sierpnia.
