
Polscy siatkarze przegrali w ćwierćfinale igrzysk w Tokio z Francją. Porażka 2:3 sprawiła, że mistrzowie świata pogrzebali swoje marzenia o olimpijskim medalu. Jednym z tym, którzy na boisku spędzili pełny mecz, był rozgrywający Fabian Drzyzga. Siatkarz z trudem powstrzymywał łzy przed kamerami.
REKLAMA
Polscy siatkarze po ostatniej piłce ćwierćfinału jeszcze długo nie mogli się pozbierać. Były łzy, duże rozczarowanie, brak wiary w to, co się stało...
- Ciężko na gorąco jest mi coś mądrego powiedzieć - nie ukrywał Fabian Drzyzga, z trudem powstrzymując się od płaczu.
Biało-Czerwoni mimo prowadzenia w setach 2:1 nie zdołali rozstrzygnąć na swoją korzyść spotkania, które wydawało się układać po myśli Polaków.
- Na pewno od któregoś momentu nie funkcjonowała nam zagrywka. Mieliśmy też swoje problemy w ataku. Graliśmy dość prostą grę, która była dosyć skuteczna, ale nie wystarczyło, żeby dzisiaj wygrać - mówił po meczu polski rozgrywający.
- Mieliśmy swoje szanse w czwartym secie. Może powinniśmy więcej odjechać, może zachować więcej spokoju. Można jednak teraz powiedzieć wiele rzeczy - rozkładał ręce Drzyzga.
- Były momenty kiedy graliśmy bardzo dobrze, były takie, po których wpadaliśmy w dziury. I skończyło się jak się skończyło - skwitował podłamany siatkarz reprezentacji Polski
źródło: Eurosport
Czytaj także: