
Polska drużyna kolarek i kolarzy torowych nie zachwyciła środowymi występami. Najwięcej można było spodziewać się po Mateuszu Rudyku, który przegrał jednak w 1/32 finału oraz repasażu. Nieźle zaprezentował się Patryk Rajkowski, z miejscem w 1/16 zawodów. Odpadły również Polki, Marlena Karwacka i Urszula Łoś.
Polscy kolarze torowi we wtorek rozpoczęli rywalizację od sprintu drużynowego. Biało-Czerwoni zakończyli olimpijską rywalizację na ósmej pozycji, przegrywając z Holendrami i Nową Zelandią. Drużyna wystąpiła w składzie: Mateusz Rudyk, Patryk Rajkowski, Krzysztof Maksel.
W środę indywidualnie wystartowali Rudyk i Rajkowski. Obu Polaków pomyślnie przejechało przez kwalifikacje torowego sprintu.
Rudyk pojechał z czasem 9.493 co dało Polakowi 7 miejsce. Rajkowski z wynikiem 9.594 został sklasyfikowany na 14 pozycji. W fazie pucharowej (rywalizacja 1 na 1) Rudyk mierzył się z Nowozelandczykiem Samem Websterem, a Rajkowski z Chińczykiem Xu Chao.
Niespodziewanie zwycięsko ze starcia wyszedł nie Rudyk, a Rajkowski. Patryk pojechał z czasem 10.465, ale co najważniejsze – wygrał z Chińczykiem wchodząc do 1/16 finału. Rudyk przegrał za to z Nowozelandczykiem o 0.180.
Polak dostał jeszcze szanse w repasażu, ale w nim również sobie nie poradził. Rudyk był trzeci, za plecami Kanadyjczyka Hugo Barrette i Malezyjczyka Muhammada Sahroma.
Rajkowski w 1/16 przegrał z Niemcem Maximilianem Levym. Pozostała walka w repasażu z... pogromcą Rudyka, Malezyjczykiem Sahromem. Wyścig został powtórzony z powodu upadku Rajkowskiego, ale przy drugim podejściu lepszy okazał się reprezentant Malezji.
W środę zaprezentowały się również panie w konkurencji keirin. Marlena Karwacka i Urszula Łoś podzieliły los Mateusza Rudyka, przegrywając swoje wyścigi i odpadając w repasażach. Polki to jednak debiutantki na igrzyskach olimpijskich.
