Złoty medal olimpijski w rzucie młotem dla Wojciecha Nowickiego, Paweł Fajdek z brązem
Złoty medal olimpijski w rzucie młotem dla Wojciecha Nowickiego, Paweł Fajdek z brązem Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Złoty medal olimpijski w rzucie młotem dla Wojciecha Nowickiego, Paweł Fajdek z brązem! Cóż to był za magiczny wieczór Polaków w Tokio, dwa medale, kapitalne rzuty i wielkie przełamanie naszego czterokrotnego mistrza świata. Nowicki był klasą dla siebie, wywalczył w cuglach mistrzostwo olimpijskie. A Fajdkowi do srebrnego medalu zabrakło raptem 5 centymetrów.

REKLAMA

Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki w środę stanęli do rywalizacji o złoty medal olimpijski w rzucie młotem. W Tokio nasz czterokrotny mistrz świata chciał przełamać swoją olimpijską klątwę i wreszcie sięgnąć po medal. W kwalifikacjach rzucił 76,46 metra i nie wypełnił minimum (77,50 metra), ale dostał się do walki o medale.

Wojciech Nowicki tymczasem rzutem na 79,78 metra znalazł się na czele stawki i potwierdził, że też będzie walczyć o medal. Swój drugi w karierze, bo w Rio de Janeiro był trzeci. Kibicom i pewnie samym młociarzom marzył się taki konkurs, jak w wykonaniu Anity Włodarczyk i Malwiny Kopron we wtorek. Dwa medale? Oczywiście, wszak w młocie jesteśmy mocarstwem.

Początek zmagań przyniósł od razu fantastyczny rzut Wojciecha Nowickiego, który uzyskał 81,18 metra i znalazł się na czele stawki. Chwilę po koledze z kadry rzucał Paweł Fajdek, jego próba przyniosła 77,58 metra i szóste miejsce na początek walki. W drugiej próbie Nowicki umocnił się na czele, rzucił 81,71 metra i czekał na ruchy rywali. Fajdek z kolei rzucił 78,58 metra i do olimpijskiego podium tracił metr.

Seria trzecia przyniosła rekord życiowy Wojciecha Nowickiego i jeszcze lepszy rzut w olimpijskim finale. Polak uzyskał 82,52 metra, odskakując rywalom i potwierdzając swoją fantastyczną formę. Paweł Fajdek dorzucił 78,93 metra, wciąż był piąty, ale zanotował kolejny progres. Drugi był zatem Ukrainiec Mychajło Kochan (80,39 metra), a trzeci Norweg Eivind Henriksen (80,31 metra).

W finałowej rywalizacji Wojciech Nowicki rzucał bardzo daleko, ale rekordu życiowego nie poprawił (81,39 metra oraz 82,06 metra), za to Paweł Fajdek wreszcie zaskoczył. Rzucił w piątej serii 81,53 metra (wcześniej 78,04 metra), wskoczył na drugie miejsce i wreszcie przełamał się w igrzyskach olimpijskich. Zaraz spadł na miejsce trzecie, Norweg Eivind Henriksen odpowiedział rzutem na 81,58 metra i wyprzedzał Polaka o 5 centymetrów!

Decydowała seria szósta i zarazem ostatnia w rywalizacji młociarzy. Paweł Fajdek poszedł na całość, rzucił 79,66 metra i cieszył się z pierwszego medalu olimpijskiego w karierze. Eivind Henriksen kończył rzutem na 80,02 metra, wyszarpał Polakowi srebro. Konkurs zakończył nowy mistrz olimpijski, Wojciech Nowicki. Polak zamknął wspaniały konkurs próbą, która została uznana za spaloną, a potem obaj Polacy ruszyli fetować wieki sukces.

Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut