
"Straciliśmy szansę na spełnienie marzeń. Teraz jesteśmy w domu i mamy czas przemyśleć, co mogliśmy zrobić lepiej" - napisał do kibiców Wilfredo Leon, lider Biało-Czerwonych w turnieju olimpijskim w Tokio i człowiek, który jako jeden z nielicznych nie zawiódł w naszej drużynie. Emocjonalny wpis siatkarza pojawił się w social mediach w środę.
Wilfredo Leon od początku turnieju olimpijskiego radził sobie znakomicie i był liderem Biało-Czerwonych. Skrzydłowy imponował w ataku, znakomicie serwował i straszył rywali na bloku. Wraz z Bartoszem Kurkiem prowadzili mistrzów świata od wygranej do wygranej, ale nie udało im się zatrzymać w ćwierćfinale Francuzów. Ci wygrali 3:2 i zagrają o medale.
"Dałem z siebie wszystko... ale to nie wystarczyło. Zeszła noc była bardzo smutna dla nas wszystkich. Straciliśmy szansę na spełnienie marzeń. Teraz jesteśmy w domu i mamy czas przemyśleć, co mogliśmy zrobić lepiej" - napisał do kibiców pochodzący z Kuby siatkarz, który zadebiutował w Tokio w olimpijskiej rywalizacji.
"Mam nadzieję, że będę mógł wziąć jeszcze udział w kolejnych Igrzyskach, po których wrócę do Polski w innym nastroju. Dziękuję bardzo za wszystkie wiadomości dodające otuchy. To dla mnie bardzo ważne. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że mamy najlepszych kibiców!" - podziękował fanom za wsparcie Wilfredo Leon.
Przed nim i przed polską kadrą już we wrześniu mistrzostwa Europy (1-19 września) i okazja do rehabilitacji. Na razie nie wiadomo czy zespół poprowadzi trener Vital Heynen, który wyraził taką chęć. Wilfredo Leon z pewnością będzie mocnym punktem Biało-Czerwonych.
