
Maria Andrejczyk zdobyła srebrny medal igrzysk olimpijskich w Tokio. Polka była druga w finale piątkowego rzutu oszczepem. Polska oszczepniczka w finale igrzysk w Tokio osiągnęła wynik 64,61 m.
– Byłam gotowa na więcej. Niestety dzisiaj absolutnie nie czułam się sobą. Była niesamowita nerwówka. Po raz pierwszy na rozgrzewce pojawił się, że tak to ujmę, "akt agresji" – opowiadała po zakończeniu finałowego konkursu Maria Andrejczyk.
– Musiałam wziąć na pięciominutowy spacer mojego psychologa, profesora Blecharza na 5-minutowy spacer, jeszcze raz wszystko ułożyć od początku. Pod tym względem cieszę się, że weszłam do finałowej ósemki – dodała Polka.
Wicemistrzyni olimpijska przyznała również, że w perspektywie minionego czasu, docenia krążek, który zdobyła w piątkowym konkursie finałowym.
– Cieszę się, że tu jestem. Po moim rzucie na 71 metrów miałam ogromne problemy z barkiem. To była walka z czasem, bólem. On pojawił się nawet w trakcie tego konkursu. Ale i tak cieszę się z tego medalu – skwitowała.
Dla Polki to pierwszy medal olimpijski, a dla reprezentacji Biało-Czerwonych to dwunasty krążek na japońskiej imprezie.
źródło: Eurosport
