
Warszawscy radni przyjęli niedawno uchwałę, która zakazywała poruszania się po stołecznych ulicach furgonetkom z homofobicznymi i antyaborcyjnymi hasłami. Na tego typu decyzję pozytywnie zareagowało wiele osób, choć nie brakowało też głosów sprzeciwu ze strony m.in. wiceszefa MS Marcina Romanowskiego czy Instytutu Ordo Iuris. W piątek wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł unieważnił przepisy wprowadzone przez radnych KO.
REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat, radne i radni Warszawy przegłosowali 8 lipca projekt uchwały zakazującej jazdy po mieście tzw. homofobusom i płodobusom. Przepisy zakazywały poruszania się po stolicy pojazdom spełniającym określone warunki (takie jak np. oklejenie ich plakatami lub banerami prezentującymi drastyczne treści).
O komentarz w tej sprawie prosiliśmy Mariusza Dzierżawskiego, członka zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia, która jest odpowiedzialna za furgonetki znajdujące się na stołecznych ulicach. W rozmowie z naTemat podkreślał, że uchwała jest sprzeczna z obowiązującym systemem prawnym.
– Mam nadzieję, że będzie tak, jak było wielokrotnie w innych miastach i wojewoda uchyli tę uchwałę – komentował członek zarządu fundacji. W piątek nadzieje Dzierżawskiego zostały spełnione.
W Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego ukazała się bowiem decyzja dotycząca wprowadzenia przepisów z 8 lipca w życie. Wojewoda Konstanty Radziwiłł stwierdził nieważność uchwały w całości.
Dokument określił zapisy uchwały "jako naruszające obowiązujący porządek prawny w stopniu istotnym". Wojewoda mazowiecki zwrócił uwagę na brak podstaw prawnych, które uzasadniałyby wydanie przepisów porządkowych w zakresie wynikającym z uchwały.
Podkreślono też, że "przepisy porządkowe nie mogą co do zasady stwarzać trwałego, niezmiennego elementu gminnego porządku prawnego, wprowadzając stałe zakazy określonego zachowania się".
"Przysługujące radzie gminy kompetencje w zakresie stanowienia przepisów porządkowych nie mogą być wykorzystywane do bieżącego zarządzania na danym obszarze, ale wyłącznie w celu przeciwdziałania realnym zagrożeniom dla wartości określonych w powołanym przepisie" – czytamy w uzasadnieniu.
Wskazano ponadto, że Rada Warszawy nie wywiązała się ze swojego obowiązku i nie wykazała w treści aktu oraz w jego uzasadnieniu, że wystąpiły ustawowe przesłanki upoważaniające ją do wydania przepisów porządkowych. "Przyjąć zatem należy, że zasadnym jest stwierdzenie nieważności uchwały w całości" – podsumowano.
Miasto może teraz złożyć skargę na rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ma na to 30 dni od daty doręczenia rozstrzygnięcia nadzorczego.
Czytaj także: