
To, co strażacy i ratownicy zobaczyli na miejscu wypadku, długo zostanie w ich pamięci. W nocy z soboty na niedzielę, na autostradzie A4, w makabryczny sposób zginął mężczyzna potrącony przez dwa samochody.
Do tragedii doszło około godziny 1 w nocy z 7 na 8 sierpnia na 160 kilometrze autostrady A4 w kierunku Katowic. Zginął kierowca, który wysiadł ze swojego samochodu.
Wypadek na A4
25-letni obywatel Słowacji, zaparkował auto na poboczu, a następnie z niego wysiadł i wszedł wprost na nadjeżdżający z dużą prędkością samochód. Po potrąconym mężczyźnie następnie przejechało kolejne auto.
sierż. szt. Paweł Noga.
Makabryczny wypadek
Mężczyzna nie miał szans w zderzeniu z pędzącymi samochodami. Siła uderzeniowa rozerwała ciało słowackiego kierowcy. Mimo, że wypadek miał miejsce około godziny 1, to służby szukały fragmentów ciała zabitego mężczyzny jeszcze w niedzielę rano. Na miejscu wypadku trwają działania policji pod nadzorem prokuratury, które mają na celu ustalenia okoliczności tego koszmarnego zdarzenia.
