Piękna radość na mecie naszej złotej sztafety 4x400 metrów, to był początek sukcesu lekkoatletów  Tokio
Piękna radość na mecie naszej złotej sztafety 4x400 metrów, to był początek sukcesu lekkoatletów Tokio Fot. Wang Lili/Xinhua News/East News

Dziewięć medali, cztery złote. Dominacja w rzucie młotem. Kapitalne występy sztafet. Sensacyjne złoto w chodzie sportowym. Lekkoatletyka jest królową polskiego sportu bezapelacyjną, a na naszych oczach w Tokio narodził się nowy Wunderteam. I niech postawa Biało-Czerwonych w lekkiej atletyce będzie dowodem na to, że mądrze trenowany i przygotowany Polak potrafi. I to jeszcze jak potrafi!

REKLAMA

Polscy lekkoatleci wywalczyli w Tokio dziewięć medali - z 14 które przywieźli do kraju Biało-Czerwoni. Do tego wszystkie cztery złote, a ich dominacja w konkurencjach rzutowych - młocie oraz oszczepie - nie podlegała dyskusji. Na taką kadrę pracowaliśmy latami, a dziś mamy efekty. I możemy mówić o narodzinach drugiego Wunderteamu.

Polacy w klasyfikacji medalowej obejmującej tylko konkurencje lekkoatletyczne zajęli miejsce czwarte. Lepsi byli tylko Amerykanie (7 złotych - 12 srebrnych - 7 brązowych medali), Włosi (5 złotych medali) oraz Kenijczycy (4 złote - 4 srebrne - 2 brązowe medale). Ci pierwsi to potęga i dominator od lat, kolebka rekordów i lekkiej atletyki w ogóle. Italia zaprezentowała swoje nowe oblicze, wygrywając zmagania sprinterskie w sposób spektakularny. Kenia jak zawsze rządziła w biegach długich.

A Polacy? Po raz pierwszy od 41 lat mamy na koncie medale zdobyte na bieżni, ale nie jeden, a od razu trzy. Do tego dominacja w konkurencjach rzutowych, z podwójnym podium w młocie pań i panów. I na deser sensacyjne złoto w chodzie sportowym. Do pełni szczęścia brakowało tylko medali Piotra Liska oraz Marcina Lewandowskiego i Kamili Lićwinko.

Nie możemy jednak narzekać, długo byliśmy tylko za plecami Amerykanów, a gdyby Maria Andrejczyk zdołała przerzucić Chinkę w konkursie rzutu oszczepem, polscy lekkoatleci zajęliby miejsce za plecami USA. Sensacyjne, bo przecież od lat rozwija się nasza lekka atletyka, ale nigdy z taką dynamiką, jak w ostatnich latach. A przecież na igrzyska nie pojechali Adam Kszczot, Sofia Ennaoui czy Angelika Cichocka.

Nie mogą więc dziwić porównania do legendarnego Wunderteamu Jana Mulaka, który w latach 1956-1966 zadziwiał sportowy świat. Mogą być dumni z następców m.in. Zdzisław Krzyszkowiak (3000 metrów z przeszkodami), rekordziści świata: w rzucie dyskiem Edmund Piątkowski (59,91 metra), w trójskoku Józef Szmidt (17,03 metra) oraz mistrzowie Europy: Jerzy Chromik (3000 metrów z przeszkodami), Janusz Sidło (oszczep), Tadeusz Rut (młot), Barbara Janiszewska (200 metrów). My jesteśmy.

Polscy lekkoatleci na podium igrzysk w Tokio (2020)

Złote medale Iga Baumgart-Witan, Kajetan Duszyński, Małgorzata Hołub-Kowalik, Natalia Kaczmarek, Dariusz Kowaluk, Justyna Święty-Ersetic, Karol Zalewski | Lekkotletyka, 4x400 metrów mikst Anita Włodarczyk | Lekkotletyka, rzut młotem Wojciech Nowicki | Lekkotletyka, rzut młotem Dawid Tomala | Lekkotletyka, chód sportowy

Srebrne medale Maria Andrejczyk | Lekkotletyka, rzut oszczepem Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Natalia Kaczmarek, Anna Kiełbasińska, Justyna Święty-Ersetic | Lekkotletyka, 4x400 metrów

Brązowe medale Malwina Kopron | Lekkotletyka, rzut młotem Paweł Fajdek | Lekkotletyka, rzut młotem Patryk Dobek | Lekkotletyka, 800 metrów

Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut