
W Kamieniu Krajeńskim doszło do tragicznego zdarzenia. 23-letni wnuk brutalnie zabił swoich dziadków, po czym - według ustaleń RMF FM - dobrowolnie zgłosił się na komendę policji.
REKLAMA
Po przybyciu na komendę 23-latek zdradził, iż zabił swoich dziadków. Po otrzymaniu owego zgłoszenia funkcjonariusze udali się na miejsce zbrodni, gdzie zastali mrożący krew w żyłach widok. Ciała 74-letniej kobiety i 88-letniego mężczyzny zostały potraktowane z niezwykłą brutalnością. Na zwłokach znaleziono liczne rany kłute.
Co więcej, w domu dziadków 23-letniego mężczyzny odkryto również martwego psa. Policja zabezpieczyła miejsce zbrodni. Z relacji RMF FM wynika, że podejrzany przed pójściem na komendę wykąpał się i założył na siebie czyste ubrania.
Ranił nożem byłą żonę
Warto wspomnieć, że w połowie lipca bieżącego roku w centrum Lubartowa (województwo lubelskie). 37-letni mężczyzna śmiertelnie ranił nożem swoją byłą żonę oraz nieznacznie jej 44-letniego partnera. Mężczyzna trafił do aresztu. Niestety kobieta zmarła w wyniku odniesionych ran. Jej partner w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Zmarła kobieta osierociła czwórkę dzieci.– W pewnym momencie 37-latek wyciągnął nóż i rzucił się na kobietę. Zadał jej kilka ciosów nożem. Niestety mimo prowadzonej reanimacji, nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. W wyniku szarpaniny towarzyszący jej 44-latek został niegroźnie ranny – powiedział Polsat News rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie kom. Andrzej Fijołek.
Czytaj także: