Paweł Fajdek choć zdobył swój pierwszy medal olimpijski, na pewno chce więcej niż "tylko" trzecie miejsce na igrzyskach
Paweł Fajdek choć zdobył swój pierwszy medal olimpijski, na pewno chce więcej niż "tylko" trzecie miejsce na igrzyskach Fot. Pawel Wodzynski/East News

Po kilku dniach od zakończenia igrzysk w Tokio głos w sprawie swojego występu zabrał Paweł Fajdek. Brązowy medalista w rzucie młotem nie jest zadowolony ze swojego wyniku. Czterokrotny mistrz świata chce dużo więcej i jzapowiada sportową ofensywę na sezon 2022.

REKLAMA
Przypomnijmy, że Paweł Fajdek podczas igrzysk w Tokio zajął trzecie miejsce z wynikiem 81,53 metra. Dla Polaka był to pierwszy olimpijski finał, w Londynie (2012) i Rio de Janeiro (2016) nie przebrnął przez kwalifikacje.
– Jest mi wstyd za mój występ w eliminacjach. Może nie za sam wynik [...] To była cała lawina stresu, nie tego oczekuje od siebie jako czterokrotnego mistrza świata... Straciłem na ten konkurs za dużo czasu, zdrowia i energii – skomentował Fajdek na swoim FB.
Czterokrotny mistrz świata zauważa, że "demony" o których wspominano przed Tokio (o poprzednich igrzyskach), wpływały na Polaka.
– 32 letni facet, który rzuca młotem od 20 lat, robi to z automatu daje się podpuścić mediom i hejterom? Doprowadza się do takiego stanu, że jest niemiły dla każdego dookoła? Nic tylko dać sobie liścia i wsadzić łeb w wiadro wody z lodem – skwitował w swoim stylu Fajdek.
W olimpijskim konkursie dwóch Polaków stało na podium. Wygrał bowiem Wojciech Nowicki, z wynikiem 82,52 metra.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut