
Zbigniew Boniek wygrał wybory na prezesa PZPN. Były reprezentant Polski zapewnił sobie zwycięstwo już w drugiej turze głosowania, uzyskując liczbę 61 głosów. Na konferencji prasowej po zakończeniu wyborów Boniek zapewnił, że będzie chciał pracować ponad podziałami, jakie pojawiły się w polskim piłkarskim piekiełku.
REKLAMA
– Prezes jest tylko jeden, ale prezes musi mieć swoją drużynę. I mam nadzieję, że uda nam się zebrać taką drużynę, która zapewni nam sprawne działanie na rzecz polskiej piłki. Chcę, żebyśmy wszyscy działali razem. Dziękuję za zaufanie – mówił Zbigniew Boniek.
– Te wybory są sukcesem wszystkich pięciu kandydatów. Już dawno nie było tak, żeby kandydaci deklarowali chęć współpracy z kimkolwiek. Teraz tak było i to musi cieszyć. Pracę chciałbym rozpocząć jak najszybciej. Mam nadzieję, że pierwsze zebranie zarządu uda się zwołać już 6 listopada – powiedział świeżo upieczony prezes PZPN.
Boniek powiedział, też że zdaje sobie sprawę, z tego jak duża ciąży na nim odpowiedzialność. – Wiele osób mówiło, że ja byłem kandydatem mediów, że byłem kandydatem kibiców. I to jest moja największa nobilitacja. Mam nadzieję, że za 4 lata nie będę odchodził w zupełnie przeciwnej atmosferze – kontynuował Boniek.