![Tłumy ludzi na szlaku na Śnieżkę [FOTO]](https://m.natemat.pl/ba4b7b4715e947a8b10da1e87fe6a773,1500,0,0,0.jpg)
Na szlakach prowadzących na szczyty górskie nie brakuje chętnych do wędrówki. W tym roku wyjątkowo kolejki na Śnieżkę ciągną się kilometrami. Przewodnik oraz autor bloga "Wyszedł z domu" pokazał zdjęcia tłumu zmierzającego na najwyższy szczyt Karkonoszy i Sudetów.
REKLAMA
"Czy jest w polskich górach bardzo zatłoczony szczyt od Śnieżki. (...) już dziś można powiedzieć, że sytuacja przeludnienia tego obszaru gór staje się powoli NORMALNOŚCIĄ i nie powinna dziwić. Jeszcze 2 lata temu byłem w szoku, teraz już mi to spowszechniało" – napisał Piotr Jochymek na facebookowym fanpage'u bloga "Wyszedł z domu".
Na zdjęciach, które autor zamieścił w sieci, widać jak oblegany przez turystów jest szlak prowadzący na Śnieżkę. Przewodnik podkreślił w swoim wpisie, że często ludzie udający się w góry nie są zupełnie na to przygotowani.
Ogromna ilość ludzi, nie zabiera odpowiednich ubrań w góry ani nawet zapasów jedzenia i picia. Idąc w tłumie słyszy się co chwilę, najczęściej z ust dzieci, że im "zimno, są głodne" a odpowiedzi na te wszystkie pytania są identyczne "zaraz będzie schronisko".
Przypomnijmy absurdalną sytuację, która miała miejsce w Karkonowskim Parku Narodowym w 2018 roku. Napomknijmy, że w rezerwacie przyrody można jeździć konno, ale tylko po wyznaczonych szlakach. Do takich na pewno nie należy kamienista ścieżka prowadząca na Śnieżkę. Na drodze leży wiele dużych kamieni, które dla koni stanowią poważną i niebezpieczną przeszkodę.
Na profilu Malá Úpa, małej turystycznej miejscowości w Karkonoszach, zaraz przy Śnieżce, ale już po czeskiej stronie granicy, opublikowano zdjęcie przedstawiające turystów w drodze na szczyt góry. Dorośli byli ubrani jak na turystów przystało, dzieci lżej i bez plecaków, za to w kaskach na głowach.
Uwagę zwracają kucyki, na których siedzieli mali turyści. Internauci zwrócili wówczas uwagę, że to czysta głupota.
Czytaj także: