
Niech tylko przyjdzie choćby lekkie ochłodzenie, a już denialiści klimatyczni grzmią: jakie ocieplenie klimatu, ja tu marznę! Tymczasem te zaledwie naście stopni w sierpniu to po prostu anomalia. Skutki zmian klimatu są widoczne i nic nie wskazuje na to, że nadejdzie pozytywna zmiana.
Dla wszystkich fanów upałów i narzekających na te naście stopni, które towarzyszy nam teraz, mam informację: tak niskie temperatury przy końcówce sierpnia to anomalia temperatury (odchylenie zmierzonej temperatury od średniej temperatury obliczonej dla dłuższego okresu). Kiedy przeanalizujemy to, co dzieje się ze zmianami klimatu, nie ma dobrych wiadomości.
2020 rok był w Polsce ekstremalnie ciepły
Jak informuje IMGW w swoim raporcie "Klimat Polski 2020", średnia obszarowa temperatura powietrza w 2020 roku w Polsce wynosiła 9,9°C i była aż o 1,6°C wyższa od średniej rocznej wieloletniej wartości temperatury dla klimatologicznego okresu normalnego 1981-2010. Rok 2020 należy zaliczyć do ekstremalnie ciepłych, jeśli wziąć pod uwagę średnią dla Polski.
Najwyższą wartość temperatury (35,3°C) odnotowano 8 sierpnia w Słubicach. Z kolei najniższą wartość temperatury na poziomie 2 m (–13,0°C) zarejestrowano 25 marca w stacji w Zakopanem. Rok 2020 był drugim najcieplejszym rokiem od początku regularnych pomiarów instrumentalnych na ziemiach polskich. Cieplejszy był jedynie rok 2019. Zima 2019/2020, tj. okres od grudnia 2019 do końca lutego 2020, była najcieplejszym sezonem zimowym w historii pomiarów temperatury.
Roczna suma usłonecznienia w Polsce zawierała się pomiędzy 1700 a 2200 godzin i była większa od normy klimatologicznej od 100 do 600 godzin. Najdłużej Słońce świeciło nad południowo-zachodnią i południowo-wschodnią Polską, a także w okolicach Wybrzeża Środkowego.
Ocieplenie "jedynie" o 1,5 stopnia w ciągu 20 lat
W 2018 roku powstał specjalny raport IPCC dotyczący skutków ocieplenia klimatu o 1,5 st. Celsjusza. Jego autorzy wskazali, że przekroczenie wzrostu globalnej temperatury powietrza o tę właśnie wartość, będzie miało katastrofalne następstwa.
– Podniesienie się temperatury Ziemi o półtora stopnia może uruchomić procesy, które zdestabilizują ziemski system klimatyczny. Wielu badaczy nazywa ten łańcuch zdarzeń efektem domina – komentuje prof. Mirosław Miętus, z IMGW-PIB.
Wszystkie scenariusze (oparte na przewidywanej wielkości emisji gazów cieplarnianych) pokazują, że średnia temperatura Ziemi będzie rosła co najmniej do połowy XXI wieku. Jakie będą tego konsekwencje?
prof. Mirosław Miętus z IMGW-PIB
Jak informuje IMGW, optymistyczny scenariusz emisji gazów cieplarnianych zakładał, że przekroczenie wzrostu globalnej temperatury o 1 st. Celsjusza może nastąpić około 2050 roku. Scenariusz negatywny, nazywany powszechnie business as usual, wskazywał na przełom lat 2030/2040.
