
Donald Tusk w oficjalnym oświadczeniu odniósł się do kryzysu na wschodniej granicy i działań rządu w tej sprawie. Były premier zaapelował o zgodę narodową i pomoc dla 30 osób koczujących na granicy polsko-białoruskiej.
Bardzo przeżywamy ten kryzys humanitarny, tą dramatyczną sytuację 30 osób, w tym kobiet i dzieci. Także bezradność polskiego rządu, a mamy też przecież świadomość, że jest to początek kryzysu. Wiemy dobrze, że reżim Łukaszenki, jego służby przygotowały prowokację zarówno wobec Litwy, jak i Polski, organizując strumienie migrantów i kierując ich w stronę granic Unii Europejskiej.
Antidotum na kryzys na granicy
W swoim oświadczeniu Donald Tusk, nie rzuca jedynie oskarżeniami, ale wskazuje co, jego zdaniem, należy zrobić w tej sytuacji.Musimy zbudować zgodę narodową pomiędzy dwoma wymiarami tego kryzysu. Po pierwsze, pomóc tym, którzy cierpią i mówię o tej grupie 30 ludzi. To nie może być tak, że rząd dużego europejskiego państwa nie jest w stanie zapewnić lekarstwa i kanapki matce z dzieckiem na naszej granicy. Po drugie, musimy umieć zapewnić bezpieczeństwo naszym granicom. Mamy poczucie bezradności i braku reakcji na ten narastający kryzys migracyjny. Rzeczą najważniejszą, warunkiem absolutnie podstawowym, aby wyjść z tego kryzysu jest elementarna zgoda narodowa.
