Lando Norris rozbił swój bolid w kwalifikacjach, ale nic mu się na szczęście nie stało
Lando Norris rozbił swój bolid w kwalifikacjach, ale nic mu się na szczęście nie stało Fot. KENZO TRIBOUILLARD/AFP/East News

Kwalifikacje do Grand Prix Belgii Formuły 1 na torze Spa-Francorchamps przyniosły oberwanie chmury, wielkie emocje i koszmarną kraksę Brytyjczyka Lando Norrisa, który na szczęście wyszedł cało z wypadku na mokrym torze. Wygrał Max Verstappen (Red Bull), drugie miejsce dla sensacyjnego George'a Russella z Williamsa. Lewis Hamilton był dopiero trzeci.

REKLAMA
Wakacyjna przerwa w Formule 1 dobiegła już końca, w Belgii ruszyło w ten weekend prawdziwe ściganie, czyli rywalizacja na torze Spa-Francorchamps w dwunastej odsłonie sezonie 2021. Przypomnijmy, że Lewis Hamilton na razie jest liderem klasyfikacji generalnej i ma osiem punktów więcej od Maksa Verstappena, który w ostatnich wyścigach był w zdecydowanej defensywie.

Mistrz świata rządził w F1 na początku lata, ale wydaje się, że znów musi ścigać Red Bulla, który dobrze przepracował okres między wyścigami na Węgrzech oraz Belgii. Tempo w kwalifikacjach, mimo koszmarnej pogody i ulewnego deszczu, odzyskał Max Verstappen, który wygrał kwalifikacje i zdobył pole position na jednym ze swoich ulubionych torów.

Lewis Hamilton (Mercedes) był dopiero trzeci, bo sensacyjnie na drugie miejsce wspiął się George Russell. Jego Williams zadziwiał w deszczu, a utalentowany młokos potwierdził, że ma potencjał do walki o czołowe lokaty. Wyprzedził w sobotę samego mistrza świata i być może już za pół roku będzie jego kolegą z ekipy Srebrnych Strzał. Na razie musi odeprzeć na starcie jego atak.
Tymczasem trzeci Brytyjczyk, Lando Norris (McLaren) w ostatniej części kwalifikacji rozbił swój bolid, a widzowie i organizatorzy mogli się obawiać o jego zdrowie, bo wydawało się, że ucierpiał. Na szczęście nic mu się nie stało, pojedzie w niedzielę, wyścig rusza o godzinie 15:00. Z drugiej linii pojedzie obok Lewisa Hamiltona Daniel Ricciardo (McLaren), a dalej Sebastian Vettel (Aston Martin) oraz Pierre Gasly (Alpine).

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut