
Dziś Ukraińcy idą do urn, aby wybrać parlament. Z Pawłem Kowalem, przewodniczącym misji obserwacyjnej Parlamentu Europejskiego na Ukrainie, rozmawiamy o nieprawidłowościach, frekwencji i kamerach w lokalach wyborczych.
REKLAMA
Na temat wyborów parlamentarnych na Ukrainie rozmawiamy z Pawłem Kowalem, przewodniczącym misji obserwacyjnej Parlamentu Europejskiego w tym kraju.
Jak przebiegają dzisiejsze wybory? Czy odnotowano jakieś incydenty lub nieprawidłowości?
Paweł Kowal: Dotychczas nie, jest spokojnie. Nie było żadnych sygnałów na temat poważnych nieprawidłowości. Jednak wielu komentatorów podkreśla, że dochodziło do nich jeszcze przed wyborami, w trakcie trwania kampanii. To przebieg kampanii może mieć decydujące znaczenie dla wyników.
Czytaj też: Ukraiński wybór: między Wschodem a Zachodem
Dlaczego?
Przede wszystkim chodzi o kwestię dostępu do mediów. Obserwatorzy są zgodni, że partiom opozycyjnym było zdecydowanie trudniej niż poprzednio przebić się ze swoim programem w radiu, prasie i telewizji, które są teraz zależne od Wiktora Janukowycza. Powszechnie krytykowano także ordynację wyborczą, która zakłada, że pół parlamentu wybiera się w oparciu o system proporcjonalny, a drugą połowę w okręgach jednomandatowych. To rozwiązanie bardzo faworyzujące obecne władze.
Na Ukrainie wzorem rosyjskim zdecydowano się na umieszczenie kamer w lokalach wyborczych? Czy taki zabieg ma pana zdaniem znaczenie dla poprawnego przebiegu wyborów?
Na Ukrainie wzorem rosyjskim zdecydowano się na umieszczenie kamer w lokalach wyborczych? Czy taki zabieg ma pana zdaniem znaczenie dla poprawnego przebiegu wyborów?
Trudno mi ocenić, ale to prawda, że kamery zainstalowano we wszystkich punktach wyborczych, których jest ponad 30 tysięcy. Wiem, że częściowo przebieg głosowania można dzięki nim śledzić w internecie.
Czy jest pan w stanie powiedzieć coś na temat dotychczasowej frekwencji?
Rezultat wyborów nie jest znany, ale ich kwalifikacja, tj. ocena obserwatorów, będzie mieć decydujące znaczenie dla przyszłości tego kraju. Mówiąc inaczej, jeśli wybory będą wolne i uczciwe, jest szansa powrotu do procedury stowarzyszeniowej. Jeśli nie to szansa ta dramatycznie maleje. CZYTAJ WIĘCEJ
Oficjalnych danych jeszcze nie ma, ale z moich obserwacji i rozmów przeprowadzonych z członkami miejscowych komisji wyborczych wynika, że frekwencja jest raczej niska. Potwierdzają się zatem przewidywania analityków i publicystów, którzy zgodnie podkreślali, że na Ukrainie panuje duże rozczarowanie polityką i pesymizm co do tego, że wybory mogą coś zmienić. Nie wiem, czy apele działaczy oraz międzynarodowych obserwatorów mogą coś w tej sprawie zmienić. Na domiar złego wczoraj bardzo popsuła się pogoda. Obfite opady śniegu mogą zniechęcić wiele osób do pójścia na wybory. Na szczęście dziś jest już trochę lepiej.
Czy rozczarowanie i pesymizm, o którym pan mówi, mogą dać sukces partii Udar Witalija Kliczki?
Czy rozczarowanie i pesymizm, o którym pan mówi, mogą dać sukces partii Udar Witalija Kliczki?
Trudno prognozować, jednak trzeba przyznać, że młody, ambitny i charyzmatyczny bokser ma szansę zaistnieć dzięki tym wyborom i w przyszłości zrealizować swoje aspiracje do prezydentury. Już teraz, wyrasta na nowy symbol Ukrainy – i zauważają to nie tylko ludzie na Ukrainie, ale i komentatorzy za granicą. Kliczko, obok klubu sportowego Szachtar Donieck czy Julii Tymoszenko to jeden z popularniejszych symboli tego kraju na Zachodzie.
Jakie znaczenie dla Polski i Europy będzie mieć wynik wyborów na Ukrainie?
Na przebiegu i wyniku tych wyborów można niestety dużo stracić. Jeśli okaże się, że pod względem przejrzystości i kultury życia politycznego nastąpił tu regres, Unia Europejska nie będzie mogła przymykać na ów fakt oczu. Obniżenie standardów prowadzenia polityki może znacznie utrudnić budowanie dobrych relacji Ukrainy z UE. Trzeba jednocześnie pamiętać, że ważniejszy od tych wyborów będzie wyścig o fotel prezydenta. Dzisiejsze wybory to przede wszystkim test dla liderów opozycji, weryfikacja układu sił na Ukrainie, ale i ważny sprawdzian dla opinii międzynarodowej.
Zobacz też: Mazowiecki spotkał się z Julią Tymoszenko. "Pytałem ją o zdrowie. Ona sama nie narzekała"
Czy śledzi pan także przebieg dzisiejszych wyborów na Litwie?
Oczywiście, liczę na dobry rezultat Akcji Wyborczej Polaków. Widać, że są dobrze zorganizowani, że udało im się skonsolidować wokół Waldemara Tomaszewskiego, który wyrasta na prawdziwego lidera. To może być historyczne zwycięstwo AWP.

