
Polskie siatkarki we wtorek ruszają do walki o półfinał mistrzostw Europy 2021. W Płowdiwie nasz zespół stawi czoła Turczynkom, które w ostatnich latach są bardzo silne i które regularne ogrywały nasz zespół w w meczach o stawkę. Jeśli chcemy grać o medale, musimy pokonać giganta i przerwać passę porażek, która trwa już sześć lat. Początek meczu o godzinie 19:30.
REKLAMA
Cztery zwycięstwa i jedną porażkę zanotował nasz zespół w fazie grupowej ME, lepsza okazała się tylko Bułgaria, która pokonała siatkarki Jacka Nawrockiego przed własną publicznością (3:1). Nasze rywalki odpadły jednak w 1/8 finału ME (2:3 ze Szwecją), a Polki ograły Ukrainę (3:1) i są w ósemce.
Teraz czeka drużynę Jacka Nawrockiego - czwarty zespół poprzednich ME - sprawdzian z potęgą, czyli ćwierćfinałowe starcie z Turcją. Nasz rywal to ćwierćfinalista igrzysk w Tokio, od kilku lat zespół światowej czołówki, który krok po kroku ulepsza Giovanni Guidetti. Włoch dysponuje znakomitą, ofensywną i bardzo waleczną drużyną, której gwiazdą jest Ebrar Karakurt.
Polki nie wygrały z Turczynkami od 2015 roku i starcia w igrzyskach europejskich w Baku. W styczniu być blisko niespodziewanego zwycięstwa w półfinale kwalfikacji olimpijskich, przegrały w Apeldoorn 2:3 po zażartym boju. Czy wreszcie nadszedł czas na rewanż? Tak zapowiadają Biało-Czerwone, które z pewnością tanio skóry nie sprzedadzą.
W razie porażki w kadrze zakończy się pewien etap, zapewne odejdzie trener Jacek Nawrocki i rozpoczną się poszukiwania następcy. Wygrana otworzy nam drogę do walki o medale w Belgradzie, choć Polki znów nie będą faworytkami. Boisko wszystko zerwyfivkuje, początek meczu w Płowdiwie o godzinie 19:30.
Pary ćwierćfinałowe ME siatkarek 2021:
Szwecja - Holandia, 31 sierpnia (godz. 16:30)
Turcja - Polska, 31 sierpnia (godz. 19:30)
Serbia - Francja, 1 września (godz. 19:00)
Włochy - Rosja, 1 września (godz. 16:00)
