
W pierwszych dziewięciu miesiącach 2012 roku średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło, ale po uwzględnieniu inflacji okazuje się, że portfele pracowników jednak schudły. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce za czasów rządu Hanny Suchockiej w 1992 roku.
Siła nabywcza zarobków polskich pracowników spadła w pierwszych trzech kwartałach o 0,2 proc. Kryzys dotyka większość branż, ale najwięcej stracili pracownicy budowlani, których realne płace są o ok. 3,5 proc. niższe niż przed rokiem.
Forsal.pl
Jak mówią cytowani przez serwis Forsal.pl ekonomiści, przedsiębiorcy nie podnoszą wynagrodzeń, bo widzą, że gospodarka hamuje z kwartału na kwartał. "Dla pracowników to rozwiązanie nie jest przyjemne, ale lepsze niż utrata pracy" – tak brak podwyżek komentuje Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.
Eksperci twierdzą, że w kolejnych miesiącach siła nabywcza wynagrodzeń spadnie jeszcze bardziej. Podwyżki, jeśli w ogóle będą, obejmą niewielką grupę firm i nie przekroczą poziomu inflacji.
Źródło: Forsal.pl
