Eliminacje do mundialu rozgrywały również drużyny spoza Europy. W meczu Argentyny z Wenezuelą (3:1) ofiarą brutalnego faulu został Lionel Messi. Sprawca bardzo niebezpiecznie wyglądające zagrania, Wenezuelczyk Adrian Martinez, zakończył spotkanie w 32. minucie – od razu czerwoną kartką.
Dziennikarz sportowy. Lubię papier, również ten wirtualny. Najbliżej mi do siatkówki oraz piłki nożnej. W dziennikarstwie najbardziej lubię to, że codziennie możesz na nowo pytać. Zarówno innych, jak i samego siebie.
Trudno się jednak dziwić decyzji arbitra głównego. Wręcz przeciwnie, można tylko przyklasnąć, bo żaden inny werdykt w tej sprawie zapaść zwyczajnie nie mógł.
Lionel Messi na szczęście wrócił do gry. Nowy piłkarz Paris Saint-Germain uniknął poważniejszych konsekwencji brutalnego wejścia wenezuelskiego zawodnika.
Choć nie ma co ukrywać, swoje musiał wycierpieć – co przedstawiali na Twitterze kibice argentyńskiej drużyny oraz tamtejsze media.
Jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu przeżywa ze swoją reprezentacją całkiem niezły okres.
Zwycięstwo minionej nocy polskiego czasu z Wenezuelą jako gospodarzem było pierwszą wygraną Argentyny na tym terenie od... czternastu lat.
Argentyńczycy wygrali 3:1 (1:0). Dwa gole zdobył Joaquin Correa, jedno trafienie Lautaro Martinez. Dla Wenezueli honorową bramkę strzelił Yeferson Soteldo.
Argentyna w grupie eliminacyjnej jest na drugim miejscu ze stratą sześciu punktów do liderującej Brazylii. Z Ameryki Południowej bezpośredni awans na mundial w Katarze (2022) wywalczą cztery najlepsze zespoły. Piąty będzie miał jeszcze dodatkową szansę w barażu.
Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut