Podczas drugiego piątkowego treningu przed GP Holandii najszybszy był kierowca Ferrari, Charles Leclerc.
Podczas drugiego piątkowego treningu przed GP Holandii najszybszy był kierowca Ferrari, Charles Leclerc. Fot. HOCH ZWEI via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Kilka awarii, akcja gaśnicza w wykonaniu Sebastiana Vettela, problemy Lewisa Hamiltona. Wreszcie podwójne popołudniowe zwycięstwo Ferrari. Sporo działo się podczas dwóch piątkowych treningów Formuły 1 przed Grand Prix Holandii. Wyścigu, który powraca do kalendarza po 36. latach przerwy.

REKLAMA
Podczas pierwszej serii treningowej najszybszy był Lewis Hamilton (Mercedes). Brytyjczyk wyprzedził swojego największego konkurenta do tytułu Maxa Verstappena (Red Bull Racing) o 0.097 s.
Najciekawsze były jednak wydarzenia związane z problemami, jakie miał Sebastiana Vettel (Aston Martin). Pojawiła się czerwona flaga, sędziowie zmuszeni byli przerwać trening. W bolidzie doszło do usterki związanej z elektryką.
Przez to kierowcy stracili praktycznie połowę czasu, który był przeznaczony na pierwszą sesję treningową. Na szczęście była też ta druga, bardziej popołudniowa, gdzie można było lepiej zaznajomić się z nowym torem w cyklu Grand Prix.
Podczas drugiego podejścia czerwone flagi pojawiały się dwukrotnie.
Najpierw brak mocy zgłosił Hamilton, przez co kierowca Mercedesa zmuszony był zaparkować bolid... na środku zakrętu.
Kto wie, czy awaria silnika dla tego kierowcy nie będzie oznaczać, że już podczas kwalifikacji będzie miał spore problemy ze względu na małą liczbę okrążeń pokonanych na holenderskim torze.
Po wznowieniu sesji treningowej z toru wypadł Rosjanin Nikita Mazepin. Szczęście mieli za to kierowcy Ferrari, bo Charles Leclerc i Carlos Sainz.
Na miękkim ogumieniu dojechali do mety na dwóch czołowych miejscach, nieco zaskakując resztę stawki swoimi rezultatami.
Po takich sesjach treningowych można być praktycznie pewnym, że GP Holandii zapowiada się... pełne atrakcji. I wielu przymusowych przerw.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut