
Łukasz Kaczmarek, czyli popularny "Zwierzu", był najlepszym siatkarzem reprezentacji Polski w meczu z Belgią (3:0). Atakujący Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zdobył 15 punktów, dał drużynie impuls w drugim secie i trzeba przyznać, że został bohaterem wieczoru. A nasz zespół przypieczętował awans do 1/8 finału ME.
REKLAMA
Łukasz Kaczmarek rozpoczął starcie z Belgią w pierwszym składzie reprezentacji Polski i trzeba przyznać, że imponował w ataku - zdobył w ten sposób pięć punktów, przy 63-procentowej skuteczności. Dołożył też dwa punktowe bloki, a że cały nasz zespół uzyskał ich siedem na początek gry, wygrana 25:18 nie mogła być tedy zaskoczeniem.
W partii drugiej Belgowie mocno się postawili naszej drużynie, Łukasz Kaczmarek w końcówce opuścił wespół z Grzegorzem Łomaczem parkiet, ale gdy wrócił na decydujące piłki, poprowadził Polaków do wygranej. Najpierw sprytnie zaatakował wracającą na naszą stronę piłkę i dał drużynie remis 22:22. Po chwili pojedynczym blokiem zatrzymał atak Mathijsa Desmeta, kończąc partię (26:24).
Pozostało dokończyć starcie w partii trzeciej, która rozpoczęła się dla naszej drużyny dość sennie, ale z piłki na piłkę zespół łapał wiatr w żagle. Po ataku "Zwierza" prowadziliśmy 14:12, po chwili nasz lider dołożył jeszcze kilka soczystych zagrywek (17:12), a partia padła łupem faworytów wynikiem 25:16. Łukasz Kaczmarek zdobył w poniedziałek 15 punktów, z czego 11 w ataku, 3 blokiem oraz jeden zagrywką.
– Cieszę się, że dostałem szansę gry, zwłaszcza przy takiej publiczności. Awans? Nie myślimy o tym, koncentrujemy się tylko na kolejnym meczu. Mamy dzień przerwy, a już w środę gramy z Ukrainą – powiedział naTemat po spotkaniu Łukasz Kaczmarek.
We wtorek polscy siatkarze odpoczną po serii trzech kolejnych meczów, a ostatnie starcie w grupie rozegrają w środę o godzinie 17:30. Przeciwnikiem będzie groźna i prezentująca ciekawą siatkówkę reprezentacja Ukrainy. Jeśli pokonamy naszych sąsiadów, pierwsze miejsce w grupie przed 1/8 finału będzie pewne.
Czytaj także: