Erling Haaland nie wie jeszcze, gdzie zagra za rok. FC Barcelona chce go na Camp Nou
Erling Haaland nie wie jeszcze, gdzie zagra za rok. FC Barcelona chce go na Camp Nou Fot. Pool AP/Associated Press/East News

FC Barcelona chyli się ku upadkowi, ma gigantyczne długi i oddaje kolejnych piłkarzy niemal za darmo, ale już planuje wielkie wzmocnienia i odbudowę drużyny. Zdaniem dziennika "El Nacional" na celowniku znalazł się Erling Haaland, który w przyszłym roku odejdzie z Borussii Dortmund. Cena? Norweg ma trafić na Camp Nou za darmo.

REKLAMA
FC Barcelona latem oddała Lionela Messiego do Paris Saint-Germain i Antoine Griezmanna do Atletico Madryt. Klub nie miał wyjścia, życie ponad stan i wydawanie pieniędzy na lewo i prawo doprowadziło do kryzysu w czasie pandemii. Efekt? Ponad miliard euro długu i problemy z dopięciem budżetu na kolejny sezon.
Zdaniem dziennika "El Nacional" specjaliści w klubie wyliczyli, że oddanie Argentyńczyka i Francuza - zarabiających ciężkie pieniądze - pozwoliło oszczędzić 200 milionów euro. Klub zweryfikował płace piłkarzy, ciął koszty gdzie się dało, do tego może cieszyć się z powrotu kibiców na trybuny, które częściowo otwarto latem. Barca wychodzi z kryzysu i już planuje transfery.

Na początek na celowniku znalazł się Erling Haaland, który po sezonie 2021/2022 może odejść z Borussii Dortmund za około 90 milionów euro. BVB nie zatrzyma Norwega, a Barcelona ma dla niego wysoki kontrakt i pozycję gwiazdy numer jeden w przebudowywanej ekipie. Haaland ma trafić na Camp Nou... za darmo.
Włodarze Dumy Katalonii liczą na to, że w Dortmundzie zgodzą się na wymianę i za Norwega przyjmą krnąbrnego Francuza Ousmane Dembele, którego sprzedali Barcy w 2017 roku. Skrzydłowy nie jest liderem swojej drużyny, wciąż są z nim problemy natury wychowawczej i trener Ronald Koeman odda go bez żalu. Pytanie tylko, czy Niemcy zechcą mistrza świata z powrotem i czy zrezygnują z fortuny, jaką mogą dostać za Haalanda?
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut