
Raków Częstochowa ogrywał już 2:0 Lecha Poznań, by zremisować szlagierowe starcie z liderem PKO Ekstraklasy 2:2. W Krakowie Wisła też przegrywała 0:2 z Lechią Gdańsk i w tym meczu padł remis 2:2. A Zagłębie Lubin wygrało w Gliwicach, spychając Legię Warszawa do strefy spadkowej rozgrywek.
REKLAMA
W pierwszym niedzielnym meczu 7. kolejki PKO Ekstraklasy Piast Gliwice gościł na Śląsku Zagłębie Lubin. Miedziowi atakowali do ostatnich minut, ale wydawało się, że starcie zakończy się remisem 0:0. I w siódmej minucie doliczonego czasu gry zagapiła się obrona Piastunek, a Jewgienij Baszkirow płaskim strzałem zaskoczył Frantiska Placha.
Dzięki wygranej, pierwszej od trzech spotkań, Zagłębie wskoczyło na ósme miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, a jego ucieczka z dolnych rejonów sprawiła, że w strefie spadkowej znalazła się Legia Warszawa. Piast plasuje się na miejscu szóstym, przegrał po raz trzeci w rozgrywkach i zarazem drugi na swoim terenie.
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 0:1 (0:0)
Bramka: Jewgienij Baszkirow (90)
Bramka: Jewgienij Baszkirow (90)
Wielki powrót do gry zaprezentowała w Krakowie Wisła, która przegrywała już 0:2 z gdańską Lechią. Bramki zdobywali dla gości przed przerwą Jarosław Kubicki oraz Ilkay Durmus, który kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego przed zejściem do szatni. Po zmianie stron Biała Gwiazda wróciła do gry, a jeden punkt uratował jej Michal Frydrych.
Czech najpierw zdobył bramkę kontaktową na 20 minut przed końcem spotkania, a w ostatniej akcji meczu popisał się celną główką na 2:2. Biała Gwiazda kończyła mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Serafina Szoty, ale jest w tabeli trzecia. Lechia zajmuje miejsce piąte.
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 2:2 (0:2)
Bramki: Michal Frydrych (72, 90) - Jarosław Kubicki (23), Ilkay Durmus (45)
Bramki: Michal Frydrych (72, 90) - Jarosław Kubicki (23), Ilkay Durmus (45)
Szlagier obejrzeli kibice pod Jasną Górą, gdzie Raków gościł lidera z Poznania. I prowadził już 2:0, bo gole strzelali Marcin Cebula przed przerwą i Sebastian Musiolik tuż po powrocie do gry. Kolejorz znalazł się naprawdę w trudnej sytuacji, ale walczył do samego końca i uniknął pierwszej w sezonie porażki ligowej. W 57. minucie kapitalnie podał Jakub Kamiński, a gola kontaktowego strzelił Joao Amaral.
Remis uratował ekipie z Poznania Mikael Ishak, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Tomasa Petraska we własnym polu karnym. Mecz mógł rozstrzygnąć Mateusz Wdowiak, ale bramkarz Lecha ocalił zespół. Lider zremisował trzeci raz w sezonie, Raków po raz drugi i w tabeli PKO Ekstraklasy jest dziesiąty.
Raków Częstochowa - Lech Poznań 2:2 (1:0)
Bramki: Marcin Cebula (14-karny), Sebastian Musiolik (50) - Joao Amaral (57), Mikael Ishak (72-karny)
Czytaj także:Bramki: Marcin Cebula (14-karny), Sebastian Musiolik (50) - Joao Amaral (57), Mikael Ishak (72-karny)
