Radomia. Wypadek w okolicach Zielonej Góry. Zdjęcie poglądowe.
Radomia. Wypadek w okolicach Zielonej Góry. Zdjęcie poglądowe. Fot. Piotr Krzyżanowski/ East News

Niedaleko wsi Radomia pod Zieloną Górą doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego autobus rejsowy zderzył się z busem transportu medycznego. Jedna osoba nie żyje, trzy są w bardzo ciężkim stanie, a piętnaście doznało mniej poważnych obrażeń.

REKLAMA
Do zderzenia czołowego doszło na drodze krajowej nr 32, w którego wyniku autobus rejsowy zjechał do rowu i przewrócił się na bok. Podróżowało nim 50 osób.
Trzy osoby są w ciężkim stanie, a piętnaście doznało mniej poważnych obrażeń. Zdaniem rzecznika prasowego lubuskiej policji Marcina Maludego żadna z nich nie jest w stanie zagrażającym życiu.
Maludy w rozmowie z naTemat.pl potwierdził również, że na miejscu zmarł kierowca busa. – Pomimo kilkudziesięciominutowej reanimacji nie udało się go uratować – powiedział. Policjant zdementował jednocześnie pogłoski podane przez jeden z lokalnych portali, jakoby w wypadku miało zginąć kilka osób.
Do poszkodowanych w wypadku przyleciały cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Akcja ratunkowa wciąż trwa, sytuacja jest bardzo dynamiczna – skomentował Maludy.
Na miejscu zdarzenia został powołany także specjalny sztab złożony z pomocy medycznej, strażaków oraz policjantów. Rzecznik prasowy lokalnej policji zapewnił, że poszkodowane osoby znajdują się teraz w dobrych rękach.
Maludy dodał również, że na drodze, na której doszło do wypadku policja ustawiła objazdy, by akcja ratunkowa jak najmniej utrudniła przejazd kierowcom podróżującym tą trasą.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut