
Trwa śledztwo Centralnego Biura Śledczego Policji i łódzkiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w sprawie handlu bronią i amunicją. Zarzuty w związku z nią postawiono m.in. instruktorowi strzelań policyjnych ze Szkoły Policji w Katowicach. Biuro Spraw Wewnętrznych przeprowadziło też kontrolę magazynu amunicji w placówce.
REKLAMA
Centralne Biuro Śledcze Policji i wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Łodzi prowadzą śledztwo przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która handluje bronią i amunicją.Członków grupy przestępczej, a także kilku policjantów i żołnierzy, którzy mieli być zamieszani w sprawę, obciążył zeznaniami mężczyzna, który powiedział, że jest byłym "najemnikiem".
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w toku śledztwa pojawiło się niedawno nazwisko podoficera wydziału wyszkolenia specjalnego Szkoły Policji w Katowicach, Tomasza P. Uczył on młodych adeptów posługiwania się bronią krótką i długą.
Biura Spraw Wewnętrznych Policji przeszukało magazyn amunicji katowickiej Szkoły Policji i dom instruktora. W tym drugim znaleziono naboje do mauzera, tetetki i lugera. Tomasz P. usłyszał zarzuty nielegalnego posiadania amunicji, za co grozi nawet do 8 lat więzienia.
– Podejrzany przyznał się do winy – miał powiedzieć jeden ze śledczych cytowanych przez gazetę. Po przesłuchaniu instruktor wyszedł z aresztu. Nie może jednak kontaktować się z innymi osobami pojawiającymi się w sprawie. Nie może też opuszczać kraju. Ponadto zwolniono go ze służby w policji.
