
Mały Eitan jako jedyna osoba ocalał z katastrofy kolejki górskiej, jaka miała miejsce w maju bieżącego roku we włoskich Alpach. 6-latek stracił w wypadku rodziców, przez co musiał trafić pod opiekę ciotki. Teraz wiele wskazuje na to, że Eitan został porwany przez swojego dziadka, który miał zabrać go do Izraela.
REKLAMA
Sześcioletni Eitan jest jedyną osobą, której udało się przeżyć katastrofę kolejki górskiej w Alpach. Do tragedii doszło w maju. Jego rodzice, brat oraz pradziadkowie zginęli podczas feralnego wypadku. Według informacji przedstawianych przez media 6-latkowi udało się przeżyć wypadek, ponieważ ojciec w momencie katastrofy otoczył chłopca ramionami w uścisku.
Ciotka Eitana, Gali Peleg z Izraela, złożyła wniosek o adopcję chłopca. Co ciekawe, fakt uprowadzenia 6-latka przez dziadka uznaje ona nie za porwanie, a za "sprowadzenie go do domu". Kobieta jest zdania, że rodzice chłopca przed katastrofą mieli zamiar wrócić do Izraela, a dziecko miało być we Włoszech przetrzymywane "jak zakładnik".
Prawna opiekunka dziecka, Aya Biran jest zdania, że uprowadzenie Eitana przez dziadka jest dla 6-latka "kolejną tragedią". – Myślał, że idzie ze swoim dziadkiem kupić zabawki. Jestem pewna, że izraelskie władze będą współpracować, aby do mnie wrócił – zaznacza Aya Biran.
Prokuratura z Pawii wszczęła już śledztwo ws. porwania 6-latka. Według informacji przedstawianych przez rząd izraelski chłopiec niedługo powinien wrócić do Włoch. Prawna opiekunka dziecka nie łudzi się jednak, że nastąpi to prędko.
