Wiesław Gołas z żoną.
Wzruszające słowa wdowy po Wiesławie Gołasie. Fot. Mieczysław Włodarski/ REPORTER

Wiesław Gołas został pochowany 14 września na Starych Powązkach, chociaż Związek Artystów Scen Polskich zaproponował wdowie pochówek męża w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach Wojskowych. Żona zmarłego aktora jednak odmówiła – jej wyznanie chwyta za serce.

REKLAMA
Wiesław Gołas zmarł 9 września na skutek przeżytego wcześniej wylewu. Legendarny aktor znany był m.in. z roli Tomasza Czereśniaka w serialu "Czterej pancerni i pies", występów w filmach "Dzięcioł" czy "Brunet wieczorową porą" udziału w legendarnym Kabarecie Dudek czy z wykonania kultowej piosenki "W Polskę idziemy".
Wiesław Gołas ze swoją żoną Marią Krawczyk-Gołas spędzili razem 45 lat. Byli bardzo kochającym się małżeństwem, o czym nieraz zapewniali w mediach.– Gdyby nie Marysia, pogubiłbym się. Żyję tylko dzięki niej – wyznał kiedyś aktor.
Po śmierci aktora Związek Artystów Scen Polskich zaproponował wdowie pochowanie Gołasa w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach Wojskowych. Pani Maria od razu jednak odmówiła.
Jak się okazało, już parę lat temu wykupiła wraz z mężem kwaterę na Powązkach Starych. – Zrobiliśmy to już dawno po to, by w przyszłości razem tam spocząć. Będziemy razem na wieki – powiedziała "Super Expressowi" pani Maria ze łzami w oczach.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut