Gol autorstwa Nathana Ake w środowym meczu Ligi Mistrzów miał szczególny wyraz...
Gol autorstwa Nathana Ake w środowym meczu Ligi Mistrzów miał szczególny wyraz... Fot. MARTIN RICKETT/AFP/East News

Emocjonalny wpis na Instagramie zamieścił Nathan Ake, piłkarz Manchesteru City. W środowym meczu Ligi Mistrzów po raz pierwszy zdobył gola w tych rozgrywkach. Kilka minut po trafieniu holenderskiego piłkarza, zmarł jego ojciec.

REKLAMA
Manchester City w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów wysoko pokonał RB Lipsk. Angielski klub zwyciężył 6:3 (3:1), a pierwszego gola w meczu zdobył Nathan Ake.
Niedługo po zakończeniu spotkania holenderski piłkarz otrzymał druzgocącą informację. Zmarł jego ciężko chory ojciec. O chorobie poinformował sam piłkarz w emocjonalnym wpisie na swoim Instagramie, który opublikował kilkanaście godzin po meczu.
– Minione tygodnie były dla mnie najtrudniejsze w życiu. Mój ojciec był bardzo chory i nie było możliwości leczenia. [...] Strzeliłem pierwszego gola w Lidze Mistrzów, a kilka minut później mój ojciec zmarł. Przy jego boku była mama i brat. Może tak musiało się stać – napisał Ake.
Holenderski piłkarz opowiedział również o tym, ile radości jego ojcu dawały występy syna na piłkarskich boiskach. W szczególny sposób dedykując swoje debiutanckie trafienie w Champions League.
– Oglądanie mnie na murawie zawsze wprawiało go w dumę i dawało dużo radości. Wiem, że zawsze będzie przy mnie, zawsze będzie w moim sercu. Ta bramka jest dla ciebie, tato – napisał Ake.
Do sytuacji podczas piątkowej konferencji prasowej odniósł się Pep Guardiola. Trener City przekazał wsparcie swojemu podopiecznemu w tak trudnej sytuacji.
– Nathan pokazał swoją osobowość. Przekazujemy kondolencje dla jego matki, brata, rodziny, przyjaciół. Jesteśmy razem z nim w tym trudnym czasie. W ostatnich godzinach mocno staraliśmy, żeby poczuli, że jesteśmy ich wsparciem – komentował Guardiola.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut