Zmarły strażak był związany ze strażą od lat. 80.
Zmarły strażak był związany ze strażą od lat. 80. Fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Suszu / Facebook

W Suszu został zamordowany strażak OSP. Ciało 55-latka znalazł w sobotę jego brat. Policja zatrzymała dwie osoby, które mogły być powiązane ze sprawą.

REKLAMA
Do tragedii doszło w Suszu w województwie warmińsko-mazurskim. Zginął tam 55-letni strażak miejscowej OSP. Jego ciało odnalazł w sobotę 18 września jego brat i powiadomił policję.
Policja i prokuratura starają się ustalić, jak doszło do zdarzenia. Nieoficjalne doniesienia Polsat News wskazują, że strażak mógł zginąć od ciosów w głowę tasakiem lub siekierą. Funkcjonariusze aresztowali w niedzielę dwie osoby, które mogły mieć związek z zabójstwem 55-latka.
Ochotnicza Straż Pożarna w Suszu, w której działał zmarły, poinformowała na Facebooku o zdarzeniu. Napisano: ''Z ogromnym smutkiem chcielibyśmy poinformować, że w dniu dzisiejszym, śmiercią tragiczną zginął były, wieloletni druh naszej jednostki Marek Nowicki''.
55-latek był związany ze strażą od lat 80. Jak napisano w poście OSP w Suszu po 2007 roku "jego udział w życiu jednostki został mocno ograniczony, jednak w newralgicznych momentach potrafił w przypadku alarmu i braku kierowców ‘uratować’ sytuację i ponownie wsiąść za ‘fajerę’".

Nie tylko koledzy z OSP bardzo ciepło wspominali 55-latka. W 2006 roku strażak uratował topiącego się mężczyznę na jeziorze Suskim, za co dostał brązowy Medal ''Za Zasługi Dla Pożarnictwa''.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut