
Legia Warszawa ograła 3:1 (2:0) Górnika Łęczna i awansowała ze strefy spadkowej do środka tabeli PKO Ekstraklasy. W niedzielę swoje mecze wygrały również jedenastki Rakowa Częstochowa i Górnika Zabrze. Liderem wciąż jest poznański Lech.
REKLAMA
Raków Częstochowa długo męczył się w Mielcu ze Stalą, aż po zmianie stron worek z bramkami otworzył Ivette Lopez. Po godzinie gry faworyt wyszedł na prowadzenie i do końca zadawał już kolejne ciosy, bramki strzelili Vladislavs Gutkovskis i Mateusz Wdowiak, ekipa Marka Papszuna pewnie wygrała i wskoczyła na szóste miejsce w PKO Esktraklasie. Stalowcy zajmują pozycję piętnastą.
Stal Mielec - Raków Częstochowa 0:3 (0:0)
Bramki: Ivette Lopez (58), Vladislavs Gutkovskis (80), Mateusz Wdowiak (90)
Bramki: Ivette Lopez (58), Vladislavs Gutkovskis (80), Mateusz Wdowiak (90)
Jesus Jimenez zapewnił jeszcze w pierwszej odsłonie triumf Górnikowi Zabrze nad Wartą Poznań. Zieloni walczyli jak lwy, ale piąty mecz z rzędu kończą bez wygranej. Górnicy tymczasem awansowali na jedenaste miejsce w ligowej stawce, wygrali pierwszy raz od połowy sierpnia. Warta zajmuje miejsce w strefie spadkowej, aktualnie jest 16.
Górnik Zabrze - Warta Poznań 1:0 (1:0)
Bramka: Jesus Jimenez (38)
Bramka: Jesus Jimenez (38)
Ze strefy spadkowej uciekła za to Legia Warszawa, która ograła pewnie beniaminka na Łazienkowskiej 3. Po pierwszych trzydziestu minutach gry Wojskowi prowadzili 2:0, samobójczą bramkę strzelił sobie już w 11. minucie Paweł Baranowski. Podwyższył Ernest Muci, który ograł pięciu obrońców rywali i nawet gol Bartosza Śpiączki nie pomógł Górnikowi.
Po przerwie wynik ustalił Mahir Emreli, Wojskowi wygrali pierwszy mecz w PKO Esktraklasie od 14 sierpnia i uciekli ze strefy spadkowej, aktualnie zajmują miejsce dwunaste, ale do podium tracą tylko cztery punkty. Łęcznianie plasują się na pozycji 17., czyli przedostatniej.
Legia Warszawa - Górnik Łęczna 3:1 (2:0)
Bramki: Paweł Baranowski (11-sam), Ernest Muci (27), Mahir Emreli (79) - Bartosz Śpiączka (45)
Czytaj także:Bramki: Paweł Baranowski (11-sam), Ernest Muci (27), Mahir Emreli (79) - Bartosz Śpiączka (45)
