
Eling Haaland uparcie ściga na czele klasyfikacji strzelców Bundesligi Roberta Lewandowskiego. W niedzielę strzelił dwa gole, a jego Borussia Dortmund ograła Union Berlin 4:2 (2:0). Norweg ma na koncie siedem bramek w tym sezonie Bundesligi, tyle samo co kapitan reprezentacji Polski.
REKLAMA
Borussia Dortmund pewnie ogrywała do przerwy Union Berlin 2:0, bo na listę strzelców wpisali się Raphael Guerreiro oraz Erling Haaland. Norweg wykorzystał podanie Thomasa Meuniera i do przerwy BVB prowadziła pewnie 2:0. Tuż po zmianie stron bramkę samobójczą zdobył Marvin Friedrich i mecz wydawał się rozstrzygnięty.
Stołeczna ekipa zabrała się jednak do roboty, Max Kruse i Andreas Voglsammer zmniejszyli straty i nagle zrobiło się tylko 3:2 dla miejscowych. I wtedy nadeszła 83. minuta, Mats Hummels przez całe boisko zagrał do Erlinga Haalanda, a ten kapitalnie przelobował bramkarza berlińczyków.
Dortmund wygrał starcie 4:2 i wskoczył na trzecie miejsce w lidze, gdzie liderem jest Bayern Monachium. A to dlatego, że VfL Wolfsburg tylko zremisował w niedzielę 1:1 z Eintrachtem Frankfurt. BVB traci do lidera punkt, a Erling Haaland zrównał się po względem bramek z Robertem Lewandowskim.
Obaj zdobyli po siedem goli w sezonie 2021/2022, a mamy dopiero za pasem pięć kolejek. Znów więc zanosi się na rywalizację o tytuł króla strzelców Bundesligi i armatkę, którą rok w rok zdobywa Robert Lewandowski, a na którą chrapkę ma Norweg, król strzelców ostatniej edycji Ligi Mistrzów. Na razie na czele jest Haaland, który ma dodatkowo cztery asysty, przy żadnej "Lewego".
