
Włoskie media informują, że po meczu Juventus Turyn - AC Milan (1:1) doszło do awantury w szatni Starej Damy, a w rolach głównych wystąpili Wojciech Szczęsny oraz Adrien Rabiot. Polski bramkarz miał pretensje do mistrza świata za jego zachowanie przy straconym golu. Obu piłkarzy próbował pogodzić trener Massimiliano Allegri.
REKLAMA
W niedzielę w szlagierze Serie A Juventus Turyn chciał pokonać AC Milan i po fatalnym początku rozgrywek wrócić do czołówki rozgrywek. Gospodarze prowadzili od 4. minuty spotkania i bramki Alvaro Moraty. Niestety kwadrans przed końcem wyrównał po rzucie rożnym Ante Rebić. To bardzo wzburzyło naszym bramkarzem.
Wojciech Szczęsny tuż przed straconym golem poprawiał ustawienie drużyny i szarpał Adriena Rabiota, by Francuz lepiej ustawił się w polu karnym. Już wtedy doszło między oboma do scysji, która po meczu przeniosła się do szatni. Polak grał znakomicie, media określiły go bohaterem Starej Damy, ale wieczór popsuła mu stracona bramka.
Dziennikarze z Italii szeroko opisują to, co działo się w szatni po zakończeniu meczu. Polak i Francuz mieli sobie sporo do wyjaśnienia, skoczyli sobie do gardeł i zaczęła się awantura. Rozdzielał ich trener Massimiliano Allegri, który próbował pogodzić piłkarzy. Długo mu to zajęło, spóźnił się pół godziny na konferencję prasową po meczu.
Nerwy w obozie z Turynu nie mogą nikogo dziwić, zespół nie wygrał żadnego z czterech pierwszych meczów w sezonie 2021/2022, do tego gra słabo. Pojedynek z Milanem miał być przełomem, ale i tym razem się nie udało. Stara Dama zajmuje trzecie od końca miejsce w ligowej stawce, ma na koncie dwa "oczka". Tymczasem AC Milan ma ich dziesięć i plasuje się na pozycji trzeciej.
Czytaj także: