
Kibice Górnika Zabrze przecierają oczy ze zdumienia. Lukas Podolski nie podaje, nie strzela i prawie nie gra. Ale ma za to nową fuchę w niemieckiej telewizji, tym razem będzie ekspertem w studiu telewizji RTL podczas meczów Ligi Europy i Ligi Konferencji. Kiedy znajdzie czas dla zabrzan? Cóż, na to pytanie może odpowiedzieć sam mistrz świata. Dobrą grą rzecz jasna.
Najpierw były plotki, potem konferencja prasowa, blask fleszy, szumne zapowiedzi. I słynne "jadymy durś". A później przyszła rzeczywistość, a ta okazała się niezbyt kolorowa, przynajmniej dla zabrzańskiego Górnika. Lukas Podolski miał odmienić zespół i dać mu impuls niezbędny w walce o powrót do elity, może mistrzostwo Polski. Na razie wszystko na nic.
Piłkarz trafił do Górnika latem i od razu zapowiedział, że grę dla zabrzan dzielić będzie z rolą jurora w programie "Mam talent". Cóż, mistrzowi świata bliżej do sportowej emerytury niż dalej, a praca w telewizji z pewnością stanowi ciekawe wyzwanie. A jak się okazało, można ją łączyć z grą w ukochanych barwach. Prawda?
Niemieckie media informują, że "Poldi" ma kolejną fuchę w telewizji, tym razem podpisał umowę z RTL. Piłkarz będzie ekspertem w studiu podczas meczów Ligi Europy i Ligi Konferencji. Tego kibice i sympatycy zabrzan chyba się nie spodziewali. Kiedy trenować, kiedy grać i kiedy znaleźć czas dla Górnika Zabrze?
W środę Lukas Podolski wrócił na boisko, Górnik potykał się z Radomiakiem Radom w Pucharze Polski. Mistrz świata wszedł na murawę w 46. minucie. Nawet ktoś z rzadka śledzący futbol widział różnicę. Podanie, strzał, przegląd sytuacji na murawie. "Poldi" był najlepszy, choć znów nie było asysty czy gola. Ale to nic, on i tak o głowę przerasta naszą ligę i pewnie wyrwany prosto z nagrania w telewizji będzie tak samo.
