
Jacek Kasprzyk, prezes PZPS, zrezygnował oficjalnie z walki o reelekcję. Jak sam przyznał, ostatnie lata były dla niego trudne, a w piastowaniu stanowiska nie pomogła choroba nowotworowa, z którą się zmagał. Swoje pożegnalne przemówienie rozpoczął od podziękowania za wsparcie w trudnym czasie walki z ostrą białaczką szpikową. "Zostawiamy związek w bardzo dobrej sytuacji" – mówił odchodzący prezes PZPS.
REKLAMA
Jacek Kasprzyk prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej był od 2016 roku, wcześniej piastował stanowisko szefa żeńskiej ligi. W poniedziałek, podczas walnego zgromadzenia sprawozdawczo-wyborczego w siatkarskiej centrali, ogłosił swoją rezygnację z walki o fotel prezesa na kolejną kadencję. Przedstawił też raport z działalności federacji w ostatnich pięciu latach.
– Ważne są przyjaźnie, nie są ważne konflikty i za to serdecznie dziękuję. Dziękuję za wsparcie podczas choroby od całego środowiska – rozpoczął swoje przemówienie Jacek Kasprzyk, nawiązując do zwycięskiej walki z rakiem. Na przełomie 2018 i 2019 roku prezes PZPS miał nawrót choroby, przeszedł przeszczep i wygrał walkę z ostrą białaczką szpikową. Nie byłoby to możliwe bez zaangażowania całego środowiska siatkówki.
Prezes PZPS zaskoczył zebranych swoją decyzją, ogłosił że rezygnuje z walki o reelekcję. Jeszcze wiosną był głównym kontrkandydatem Ryszarda Czarneckiego, ale latem wszystko się zmieniło. Do gry wszedł Sebastian Świderski i w ten sposób pogodził obu kandydatów. Czarnecki wycofał się w poniedziałek przed południem, Kasprzyk kilka godzin później.
– Cieszę się, że sześć tygodni temu podjąłem decyzję, że nie będę ubiegał się o reelekcję. Nie chcę odchodzić z siatkówki, ale zdrowie jest najważniejsze – argumentował odchodzący prezes PZPS. Jak przyznał, zostawia związek w bardzo dobrej kondycji finansowej, co nie było łatwe w epoce pandemii COVID-19.
Jak wyliczył, w ciągu pięciu lat jego kadencji polska siatkówka wywalczyła 45 medali, w tym złoto mistrzostw świata siatkarzy. Za sukces Jacek Kasprzyk uznał też pozyskanie nowych sponsorów i utrzymanie obecnych. PZPS ma wciąż 2,2 mln różnych zobowiązań, ale zostały one obniżone o 5 mln złotych. Środki, którymi dysponuje związek wzrosły o 700 tysięcy złotych, a ogólnie majątek federacji o 6,5 mln złotych.
– Zostawiamy związek w bardzo dobrej sytuacji. Nie tylko pod względem finansowym, ale też pod względem szkoleniowym. Zostawiamy siatkówkę z nowymi sponsorami, jest ich kilku i to nas cieszy. Fakty mówią, że było, jest i będzie dobrze – zakończył Jacek Kasprzyk, nagrodzony na koniec brawami przez zebranych. Jego następca, ktokolwiek nim nie będzie, przejmie federację w bardzo dobrej kondycji finansowej.
Czytaj także: