
Straż Graniczna przekazała, że Białorusi dają migrantom na polsko-białoruskiej granicy mundury do ubrania. Podkreślono też, że służby "spodziewają się kolejnych prowokacji" ze strony białoruskiej. Doniesienia potwierdza rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
REKLAMA
"Służby białoruskie dają mundury cudzoziemcom koczującym po ich stronie pomimo tego, że wcześniej dostarczana była im kilkukrotnie pomoc, w tym ciepła odzież, od przedstawicieli pozarządowych organizacji na Białorusi" – poinformowała polska Straż Graniczna w mediach społecznościowych.
Tę informację potwierdził też rzecznik ministra-koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn. Polityk stwierdził, że prezydent Aleksandr Łukaszenko "bezlitośnie wykorzystuje migrantów do destabilizacji Europy, a w szczególności Polski". – Kolejne agresywne posunięcia Łukaszenki są bardzo prawdopodobne – dodał.
Przypomnijmy, że na obszarach przy polsko-białoruskiej od 2 września obowiązuje stan wyjątkowy. Wprowadzono go na 30 dni, co oznacza, że już niedługo powinien się zakończyć. Jednak rząd już postanowił zwrócić się do prezydenta z wnioskiem o przedłużenie stanu wyjątkowego.
Prezydent potwierdził, że zwróci się w tej sprawie do Sejmu. Napięta sytuacja na polsko-białoruskiej będzie przedmiotem rozmów pomiędzy szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim a unijną komisarz ds. wewnętrznych Ylvą Johansson, która w czwartek po południu przyleci do Polski.
– On ich oszukuje. Najpierw ci ludzie zatrzymują się w bardzo ładnym hotelu w Mińsku, a potem są przerzucani przez granicę. Ale oni nie są wpuszczani, bo nie można ot tak po prostu przekroczyć granicę z Unią – komentowała działania białoruskich władz Johansson.
Czytaj także: