
Czwartek 30 września (do północy) to ostatni dzień, żeby wziąć udział w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021. Jest to obowiązkowe badanie statystyczne. Osoby, które się nie spiszą lub podadzą fałszywe dane, muszą się liczyć z dotkliwymi karami. Jest to szczególnie ważne ze względu na pewien haczyk, który trzeba koniecznie wziąć pod uwagę przy spisywaniu się.
REKLAMA
W spisie powszechnym podaje się swoje podstawowe dane osobowe, a także odpowiada na pytania dotyczące m.in. swoich domowników i relacji rodzinnych, pracy, religii, narodowości czy wykształcenia. Wszystkie pytania można znaleźć tutaj.
Ważną kwestią jest to, że podaje się dane zgodne ze stanem dokładnie na 31 marca 2021 roku. Trzeba o tym pamiętać szczególnie wtedy, kiedy podajemy miejsce pracy i odpowiadamy na pytania dotyczące osób, które z nami mieszkają. W spisie musimy więc uwzględnić także domowników, którzy zmarli po 31 marca. Analogicznie, jeśli ktoś zmarł przed tą datą – wtedy w spisie jako domownika tej osoby nie podajemy.
Za podanie fałszywych danych grozi aż do dwóch lat pozbawienia wolności, a za niewzięcie udziału w spisie – kara w wysokości 5 tys. zł. Porady, jak i gdzie się spisać, znajdziecie tutaj.
