
W wyniku ataku nożownika w Tarnowie zginęło 7-letnie dziecko. O nowych ustaleniach w sprawie informuje Radio Zet. – Mężczyzna, który we wtorek w Tarnowie zaatakował swoją rodzinę, leczył się psychiatrycznie – poinformowała dziennikarka Daria Klimza.
REKLAMA
Wynika to z zeznań żony mężczyzny, która przeżyła atak i już została przesłuchana. Kobieta zeznała, że "mąż rano przytulił się do niej i dziecka, po czym wyjął nóż i zaatakował" – powiedział Radiu Zet prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Przesłuchanie napastnika, który przeżył upadek z drugiego piętra ma odbyć się dopiero, gdy pozwolą na to lekarze. Mężczyzna od kilku lat pracował legalnie w Polsce. W maju sprowadził do Polski z Ukrainy żonę i dziecko.
Atak nożownika w Tarnowie: zginęło 7-letnie dziecko z Ukrainy
W jednym z mieszkań w Tarnowie doszło do tragicznej w skutkach rodzinnej awantury. – Nie żyje siedmioletni obywatel Ukrainy, który został zaatakowany ostrym narzędziem – przekazał wcześniej naTemat rzecznik Komedy Miejskiej Policji w Tarnowie Paweł Klimek. Jak się dowiedzieliśmy, do szpitala trafiły dwie dorosłe osoby.Czytaj także: Tragiczny koniec rodzinnej awantury w Tarnowie. 7-letnie dziecko śmiertelnie dźgnięte nożem
Około godz. 10 rano policja w Tarnowie została zaalarmowana o krwawej kłótni. W jednym z mieszkań w bloku przy ul. Krakowskiej między dwoma osobami pochodzącymi z Ukrainy doszło do awantury. W jej wyniku nie żyje siedmioletni chłopiec, który był zaatakowany jakimś ostrym narzędziem. Rany cięte i kłute mieli również 28-letnia kobieta i 27-letni mężczyzna – informacje te przekazał we wtorek Wiolecie Wasylów z naTemat rzecznik KMP w Tarnowie Paweł Klimek.