
W sieci pojawił się kolejny domniemany e-mail pochodzący ze skrzynki Michała Dworczyka. Tym razem tematem korespondencji był zakup myśliwców F-35. Wskazywano na "wykryte niedociągnięcia" i wady samolotów.
REKLAMA
Autorem wiadomości jest Piotr Woyke, pracownik Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Korespondencja dotyczy przetargu na wojskowe samoloty, których zakup kosztował nasze państwo 4,6 mld dolarów.
Do maila dołączono dokumenty, z których wynika, że zdaniem pracowników KPRM "pozyskanie F-35 w pośpiechu, w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, może się łączyć ze zbyt wysokimi kosztami w ujęciu »koszt-efekt«, przyjęciem na siebie konsekwencji wczesnego etapu rozwoju produktu, zasadniczymi brakami kadrowymi w SZ RP i niewielkim wykorzystaniem potencjalnie unikalnych właściwości samolotu".
Czytaj także: Z opublikowanego e-maila dowiadujemy się, że "zakup F-35 jest konieczny, niemniej wymaga odpowiedniego przygotowania".
Polskie Siły Powietrzne w bardzo trudnym położeniu
Jak podaje Onet, w załączonym dokumencie możemy przeczytać, że polskie Siły Powietrzne znajdują się w bardzo trudnym położeniu. Tylko trzy z sześciu eskadr lotnictwa bojowego dysponuje sprzętem spełniającym standardy NATO.Autorzy raportu aportu wskazują także na błędy popełnione przez polskich decydentów. "Zamiast pozyskania używanych F-16, ograniczyliśmy się do przedłużenia resursów samolotów MiG-29 i Su-22 bez przeprowadzenia ich modernizacji. Był to olbrzymi błąd" – napisano.
Osłabiona pozycja w negocjacjach z USA
W dokumencie możemy przeczytać, że "przyspieszony tryb zamówienia, w powszechnym odbiorze łączony z katastrofami w Siłach Powietrznych RP, osłabia naszą pozycję w negocjacjach z USA". Autorzy raportu rekomendują powrót do pierwotnych koncepcji rozbudowy floty samolotów F-16, wskazując na rosnące potrzeby kadrowe.Należy rozważyć pozyskanie 24 nowe samoloty F-16, w tym 16 etatowych dla przezbrajanej (ze starego sowieckiego sprzętu) eskadry oraz osiem do jednostki przeszkolenia operacyjnego.