
Czy finaliści przyszłorocznych MŚ w Katarze będą musieli rywalizować w turnieju z marszu, bez odpowiedniego okresu przygotowawczego? Francuski dziennik "L'Equipe" informuje, że UEFA rozesłała do federacji w Europie informację o tym, kiedy piłkarze będą do dyspozycji swoich drużyn narodowych. Zanosi się na poważny spór na rok przed mundialem.
REKLAMA
Ligowa młócka, europejskie puchary, codzienne treningi a później mundial grany w zasadzie z marszu? Tak może wyglądać w przyszłym roku piłkarska jesień i przygotowania do najważniejszej imprezy czterolecia. Dziennik "L'Equipe" dotarł do listu, który UEFA wysłała do federacji walczących o występ w przyszłorocznych MŚ. Zakwalifikowane drużyny na przygotowania będą miały... tydzień.
Mundial w Katarze do dziś budzi ogromne kontrowersje, szybko okazało się, że za wyborem FIFA stoją gigantyczne pieniądze, łapówki i układy, a że szejkowie z Zatoki Perskiej grosza nie żałowali, w 2022 roku obejrzymy turniej w grudniu, rozgrywany w sposób i w terminie, który dotąd nie miał precedensu. Upalne lato w tej części świata nie pozwala na rywalizację w tradycyjnym terminie.
Dziś okazuje się, że kalendarze rozgrywek klubowych zostaną wywrócone do góry nogami, a nowy termin imprezy - MŚ mają się odbyć w dniach 21 listopada - 18 grudnia 2022 - odbije się też na samych finalistach turnieju. UEFA przesłała właśnie wiadomość do federacji informując o tym, że piłkarze dostaną zielone światło na opuszczenie klubów i występy w reprezentacjach dopiero 14 listopada. Tydzień przed startem MŚ.
Finalistom mistrzostw na przygotowania, sparingi i budowanie formy przed turniejem pozostanie kilka dni, co dotąd nie miało miejsca. Standardowo 3-4 tygodnie władze światowej i europejskiej piłki oferowały drużynom narodowym, by te mogły przyjechać na MŚ w optymalnej formie. Tym razem może być inaczej, a jeśli faktycznie UEFA pójdzie tym śladem, szykuje się poważny spór, być może także prawny.
Przez nowy termin mundialu i wymogi związane z katarską imprezą przesunięto terminy fazy grupowej Ligi Mistrzów i innych pucharów w Europie, kumulując je od sierpnia do początku listopada. Rozgrywki krajowe zostaną również sparaliżowane i przerwane dużo wcześniej, niż dotąd miało to miejsce. Teraz okazuje się, że praktycznie nie da się połączyć terminarza piłki klubowej i reprezentacyjnej. Cóż, cenę za taki stan rzeczy zapłacą piłkarze oraz kibice.
Czytaj także: