Mateusz Morawiecki podczas Q&A.
Mateusz Morawiecki podczas Q&A. Fot. Screen Facebook

Mateusz Morawiecki zorganizował w piątek sesję Q&A na Facebooku. – Dawno nie mieliśmy okazji porozmawiać na żywo. Czas nadrobić zaległości! – powiedział na początku. Premier odpowiadał na serię pytań m.in. o polexicie, obowiązkowych szczepieniach i sytuacji na granicy z Białorusią.

REKLAMA
  • Premier odpowiedział na pytania internautów podczas Q&A na Facebooku
  • Morawiecki zdemontował informacje o polexitcie i zapewnił, że jego rząd nie chce wychodzić z UE
  • Szef rządu jasno stwierdził, że nie zostaną wprowadzone obowiązkowe szczepienia
  • W Q&A usłyszeliśmy też, dlaczego rząd Prawa i Sprawiedliwości buduje mur na granicy z Białorusią
  • Pytania do premiera można było napisać pod postem na fanpage’u Mateusza Morawieckiego. Premier obiecał, że odpowie na jak największą liczbę z nich. W przeszłości zarówno premier, jak i prezydent organizowali tego rodzaju spotkania z internautami i odpowiadali na serię pytań.

    Mateusz Morawiecki o polexitcie

    Jedno z pytań dotyczyło tego, czy rząd powinien przeprowadzić referendum ws. wyjścia Polski z Unii. Premier zaczął od wytłumaczenia, że informacje o polexitcie jest fake newsem za rozpowszechnianie, którego obwinia opozycję.
    – To, co Państwo słyszycie z ust naszych kochanych posłów opozycji o polexitcie to jest fake news, zupełne kłamstwo. Ogromna większość Polaków chce być w UE – powiedział premier. – Nie ma żadnej poważnej siły politycznej, która dzisiaj stawiałaby na jakiś inny scenariusz.
    Mateusz Morawiecki zaznaczył stanowczo, że jego rząd nie ma planów wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Jednak nie odpowiedział wprost na pytanie.
    – Chcemy, aby nasz kraj był w Unii Europejskiej. Chcemy też, aby Polska się liczyła i miała jak największe znaczenie w UE. I to jest ważne, a nie jakieś fikcyjne dywagacje, dotyczące tego, czy Polska powinna być w Europie. Nasze miejsce jest w sercu Europy, nasze miejsce jest w sercu Unii Europejskiej – podkreśla premier.
    Czytaj także:
    W dalszej serii pytań premier ponownie nawiązał do kwestii polexitu, posługując się barwnymi metaforami:
    Mateusz Morawiecki

    Polexit jest niczym fantastyczne zwierzę z baśni. Jest swego rodzaju demonem stworzonym przez PR-owców Platformy Obywatelskiej, takim olbrzymem, z którym starają się walczyć niczym Don Kichot z wiatrakami (...) Dla mnie właśnie tak zachowują się nasi oponenci z Platformy Obywatelskiej.

    Obowiązkowe szczepienia

    Kolejne pytanie dotyczyło obowiązku szczepień, premier zapewnił, że jego rząd nie planuje wprowadzać obowiązku zaszczepienia się. Zaznaczył, że w Polsce postawiliśmy na kampanię informacyjną. Premier ubolewał, że nie mamy wyższego wskaźnika szczepień. I przypomniał, że większość chorych na COVID-19 to osoby niezaszczepione.
    – Nie chcemy wprowadzać przymusu szczepień. Widzę ogromne protesty społeczne, związane z potencjalnym przymusem – stwierdził premier.
    – Wiemy, że jest duża część polskiego społeczeństwa, czy stosunkowo duża, która jest bardzo niechętnie do programów szczepionkowych – mówił szef rządu, ponownie apelując, by zaszczepić się przeciwko koronawirusowi.

    Klin klinem w Unię

    Jeden z pytających pokusił się na bardzo śmiałe rozwiązanie, wedle którego skoro Unia Europejska nie chce wypłacić Polsce pieniędzy, to powinniśmy "zalać Unię falą uchodźców", którzy chcą się dostać do Niemiec. Premier skomentował, to słowami: "o, to bardzo oryginalna koncepcja".
    Morawiecki odpowiedział internaucie:
    – Uważam, że zasada "oko za oko, ząb za ząb" do niczego dobrego nie doprowadzi. Powinniśmy rozmawiać. Myślę, że nie jest to budżet, który powinien być przedmiotem szantażu. Jestem pewien, że pieniądze, które Polsce się należą, prędzej czy później do Polski trafią – stwierdził premier.
    – Jeśli będą próby szantażu strony UE, to będziemy się starali finansować projekty dzięki solidnemu stanowi finansów publicznych Polski z zasobów krajowych – zapewnił Morawiecki.

    Szantaż migracyjny

    Jednak z internautek zapytała o projekt budowy muru na granicy z Białorusią i losem migrantów. Premier zapewnił, że wszystkie działania są podyktowane wojną hybrydową z Białorusią.
    – Robimy to, żeby zabezpieczyć się w dłuższej perspektywie przed szantażem migracyjnym ze strony Łukaszenki i jego mocodawcy z Moskwy, czyli pana Putina. Nie chcemy być przedmiotem szantażu. Nie chcemy, aby ci biedni ludzie byli ściągani na Białoruś, tylko po to, aby przepuszczać szturm migracyjny na polską granicę.
    Morawiecki zaznaczył, że rząd chce zabezpieczyć granicę “raz a dobrze”, stąd przyjęta ustawa.
    Czytaj także:
    – Przystępujemy do ich realizacji. Tak, aby rząd Łukaszenki wiedział, że nie damy się zastraszyć. Jednocześnie zrobię wszystko, aby zwiększyć patrole na granicy, żeby wszyscy ci, którzy znajdą się trudnych warunkach, otrzymali pomoc, żebyśmy uratowali ich życie – zaznaczył premier.
    – I robimy to codziennie, te osoby są transportowane do polskich szpitali, tam ratujemy im życie. Codziennie pomagamy im w warunkach bytowych, ale jednocześnie nie możemy być przedmiotem szantażu – dodał na koniec.

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut