
Partner Moniki Richardson odnalazł swojego brata Przemysława po 45 latach rozłąki. W najnowszym wywiadzie zdradził kulisy tej niesamowitej historii. – Nasze rodziny bardzo sceptycznie do tego podchodziły – wyznał Konrad Wojterkowski.
REKLAMA
Monika Richardson po głośnym rozstaniu ze Zbigniewem Zamachowskim, szybko odnalazła szczęście u boku Wojterkowskiego. Jak się okazuje wybranek byłej gwiazdy TVP ma bardzo ciekawą przeszłość.
Czytaj także: Biznesmen pojawił się z bratem w programie "Dzień dobry TVN" i opisał, jak ich drogi się połączyły po kilku dekadach rozłąki.
– Wiedziałam, że moja rodzina jest jedyną w Polsce, która nosi nazwisko Wojterkowski, dlatego postanowiłem wszystkie osoby z takim nazwiskiem zaprosić do grona znajomych na Facebooku – zaczął Wojterkowski. – Wtedy odezwał się do mnie syn Przemka. Po dłuższej wymianie zdań doszedłem do wniosku, że Przemek musi być moim bratem – dodał.
– Myśmy nie mieli żadnych oporów przed tą relacją. Od razu w nią weszliśmy, jakbyśmy się znali całe wieki. Nasze rodziny bardzo sceptycznie do tego podchodziły, a myśmy się czuli, jakbyśmy rozstali się wczoraj – opowiadał partner Richardson.
Ujawnił, że jego ojciec jeszcze nie spotkał z synem, którego nie widział przez lata.
– Tato cały czas dojrzewa do tej decyzji, jeszcze nie jest zdecydowany, żeby Przemka spotkać. Minęło 50 lat od tego czasu, kiedy widział się ostatni raz z Przemkiem. Widzieli się ostatni raz, kiedy Przemek miał trzy lata i to jednak wymaga przeprocesowania. Tata ma już 80 lat, myślę, że to nie jest łatwe dla niego – przyznał partner dziennikarki.
Monika Richardson w najnowszym poście na swoim Instagramie także odniosła się do tej sytuacji: "Konrad Wojterkowski masz wielką moc łączenia ludzi. Dziękuję za tę energię. Przemysław Wojterkowski – jesteś super gościem" – napisała.
Czytaj także: