
Mauro Icardi i Wanda Nara to duet, który od samego początku elektryzuje. Piłkarz i modelka zbudowali swoje małżeństwo na zdradzie, byłego przyjaciela oraz męża. Teraz gwiazda Paris Saint-Germain musi jednak przepraszać żonę, bo w ich życiu pojawiła się - cytując Wandę - dzi**a.
REKLAMA
Historia związku Icardiego z Nary od początku podszyta jest zdradą. Argentyńska piękność to była partnerka Maxi Lopeza. Piłkarza, który w przeszłości występował m.in. w FC Barcelonie. Przyjacielem ich rodziny był przed laty nie kto inny jak Mauro Icardi. I tak rozpoczął się romans, a następnie rozpad jednego związku na rzecz drugiego.
Wanda została menadżerką swojego młodszego partnera. Kierując karierą gwiazdy Interu Mediolan nie do końca tak, jak mogliby się spodziewać piłkarscy kibice. Zamiast gry w mocnej Serie A zawodnik zdecydował się na przenosiny do Paryża. A jak wiadomo, w Paris Saint-Germain, wyjątkowo dobrze płacą.
Mauro Icardi w miniony weekend musiał jednak obrać kurs powrotny na Mediolan. A to za sprawą kryzysu, jaki dopadł małżeństwo argentyńskiej pary.
Wanda Nara na swoim Instagramie umieściła krótki wpis: "Kolejna rodzina, którą zrujnowałeś dla dz***i", usuwając wszystkie zdjęcia z Icardim. Taki przekaz ze stories wyzywającej modelki mógł być jednoznaczny. Choć też trochę zabawny przypominając sobie, jak wyglądał początek relacji z Icardim i kto tak naprawdę kogo zdradził...
Kryzys jest już podobno zażegnany, a mają to sugerować wpisy na Instagramie piłkarza PSG. Icardi wyruszył do Mediolanu, prosząc w tej szczególnej sytuacji o wolne od trenera mistrzów Francji. Icardi złożył też życzenia matce swoich dzieci z okazji Dnia Matki obchodzonego w Argentynie.
Ale czy to faktycznie koniec problemów w związku? Zainteresowanie mediów nie słabnie, dlatego należy spodziewać się jeszcze kilku zwrotów akcji w małżeństwie Nary i Icardiego.
Czytaj także: