Real Madryt rozgromił w Kijowie Szachtara Donieck i pokazał, że jest w wysokiej formie
Real Madryt rozgromił w Kijowie Szachtara Donieck i pokazał, że jest w wysokiej formie Fot. SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

Real Madryt dawno nie wygrał tak pewnie i tak efektownie w Lidze Mistrzów. We wtorek Królewscy rozbili 5:0 (1:0) na wyjeździe Szachtara Donieck i wzięli na rywalach rewanż za dwie porażki sprzed roku. Tymczasem Inter Mediolan zatrzymał rewelacyjnego Sheriffa Tyraspol 3:1 (1:0) i wciąż liczy się w grze o awans do fazy pucharowej LM. Mołdawianie pozostali liderami grupy D.

REKLAMA
Real Madryt po sensacyjnej porażce z Sheriffem Tyraspol na Santiago Bernabeu w trzeciej kolejce tegorocznej LM pojechał do Kijowa, gdzie musiał zgarnąć komplet punktów, by wciąż liczyć się w walce o prymat w grupie D. Królewscy mieli do wyrównania rachunki z donieckimi Górnikami po poprzednich rozgrywkach, w których Szachtar dwa razy bił Real (3:2 oraz 2:0).
We wtorek w Kijowie na murawie rządził jeden zespół, choć Thibaut Courtois kilka razy musiał się wykazać kunsztem. Wynik przed przerwą otworzył Serhij Kriwcow, który w 37. minucie fatalnie odcinał od podania Karima Benzemę i wpakował piłkę do własnej bramki ku rozpaczy bezradnego Anatolija Trubina. Real kontrolował grę i zadał cios jak wytrawny bokser.

W drugiej połowie piłkarze Carlo Ancelottiego zagrali popisowo i bez litości zadawali kolejne ciosy. W 51. minucie Karim Benzema wpadł w pole karne, odegrał do Luki Modricia, a ten znalazł podaniem Viniciusa Juniora i było 0:2. Po pięciu minutach Brazylijczyk zatańczył z rywalami w szesnastce i mocnym strzałem podwyższył wynik, by w 65. minucie idealnie obsłużyć przed bramką Rodrygo.
Wynik ustalił na 5:0 Francuz Karim Benzema, jego zespół efektownie wziął rewanż na Górnikach za wpadki w zeszłym sezonie i jest wiceliderem w grupie. Wyprzedza go tylko Sheriff Tyraspol, który wygrał bezpośredni pojedynek i który musi oglądać się za siebie, bo ściga go nie byle jaka ekipa. System Carlo Ancelottiego działa coraz lepiej.
Szachtar Donieck - Real Madryt 0:5 (0:1)
Bramki: Serhij Kriwcow (37-samobójcza), Vinicius Junior (51, 56), Rodrygo (65), Karim Benzema (90)
Sędziował: Srdjan Jovanović (Serb)
Widzów:
Tymczasem na Giuseppe Meazza w Mediolanie o życie w Champions League walczył Inter Mediolan, który w dwóch pierwszych meczach nie potrafił wygrać i strata punktów we wtorek mogła oznaczać koniec marzeń o fazie pucharowej rozgrywek. Nerazzurri mierzyli się z rewelacją z Mołdawii i prowadzili od 34. minuty, bo Edin Dzeko wykorzystał podanie po rzucie rożnym i trafił na 1:0.

Po zmianie stron Inter dał się rywalom rozpędzić, a Sébastien Thill w 52. minucie popisał się cudownym uderzeniem z wolnego i było 1:1. Sensacja. Ale tym razem Sheriff nie poszedł za ciosem, bo mistrzowie Italii ruszyli do ataku. W 58. minucie Arturo Vidal przywrócił prowadzenie swojej ekipie, a chwilę później po rożnym celnie uderzył Stefan de Vrij. Inter wygrał 3:1, wrócił do walki o awans z grupy i wreszcie stanął na wysokości zadania. Ale liderem grupy wciąż jest Sheriff Tyraspol.
Inter Mediolan - Sheriff Tyraspol 3:1 (1:0)
Bramki: Edin Dzeko (34), Arturo Vidal (58), Stefan de Vrij (67) - Sébastien Thill (52)
Sędziował: Danny Makkelie (Holandia)
Widzów:
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut