
Reklama.
Przypomnijmy, że we wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się debata o praworządności w Polsce. Została ona zainicjonowana po wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego, który zdecydował, że część postanowień Traktatu o Unii Europejskiej jest niezgodnych z polską Konstytucją.
Praworządność w Polsce. Wyniki głosowania w PE
Natomiast w czwartek 21 października Parlament Europejski głosował nad projektem rezolucji w sprawie "kryzysu praworządności w Polsce i prymatu prawa UE". Jego autorzy ubolewają nad orzeczeniem TK i określają go jako "atak na europejską wspólnotę wartości" oraz ubolewają, że wniosek o zbadanie zgodności został złożony przez polskiego premiera.W głosowaniu wzięło udział 686 eurodeputowanych. Za przyjęciem rezolucji opowiedziało się 415 członków Parlamentu Europejskiego a 220 było przeciw. Oznacza to, że PE wzywa Komisję Europejską do odjęcie natychmiastowych działań w obronie praworządności w Polsce po ostatnim wyroku TK poprzez uruchomienie mechanizmu warunkowości.
Debata w kwestii praworządności w Polsce
Jak informowaliśmy w naTemat.pl w debacie wziął udział premier Mateusz Morawiecki. Jego wystąpienie wzbudziło wiele emocji i było szeroko komentowane zarówno przez polskie, jak i zagraniczne media.– Nie zgadzam się, by politycy straszyli i szantażowali Polskę. Jesteśmy dumnym krajem. Nie zgadzam się, by szantaż był metodą uprawiania polityki – między innymi takie słowa padły z ust szefa polskiego rządu podczas debaty w europarlamencie. Występ polskiego szefa rządu przyćmiła jednak przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
– Komisja Europejska w tej chwili w sposób uważny ocenia i analizuje ten wyrok TK, ale mogę państwu powiedzieć już teraz, że mam głębokie obawy. Ten wyrok kwestionuje podstawy UE. To bezpośrednie wyzwanie dla europejskiego porządku prawnego – zaznaczyła stanowczo dając do zrozumienia, że Bruksela uważnie obserwuję Polskę.
Czytaj także: